18°C Bezchmurnie

MWS: Ustawa o metropolii stołecznej jest potrzebna, ale nie taka i nie tak tworzona

Samorząd, Ustawa metropolii stołecznej potrzebna tworzona - zdjęcie, fotografia

Głos w dyskusji nad projektem utworzenia metropolii warszawskiej zabrała Mazowiecka Wspólnota Samorządowa. Organizacja pozarządowa, której przedstawiciele od lat współrządzą kilkoma podwarszawskimi powiatami, są obecni również w wielu gminach, miastach, m.in. w Wołominie, Ząbkach, Markach, Kobyłce, Pruszkowie, Piastowie, Ożarowie Mazowieckim czy kilku warszawskich dzielnicach.

Na spotkaniu Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej, które odbyło się 9 lutego br. w Warszawie i wzięli w nim udział przedstawiciele wszystkich podwarszawskich powiatów, jej przewodniczący Konrad Rytel postawił na początek dyskusji o projekcie tzw. ustawy metropolitalnej dość jasne pytania:

- Czy my, jako Wspólnota, powinniśmy się odnosić do tej ustawy, czy też sugerować, że powinna znaleźć się w koszu i w ogóle się nią nie zajmować? Jeśli jednak chcielibyśmy się nią zająć, bo partia rządząca będzie ów projekt forsować, to co chcielibyśmy w niej poprawić?

Dyskusja była ożywiona i nie pozostawiała większych złudzeń. Działacze MWS byli praktycznie jednego zdania: przedstawione założenia ustawy metropolitalnej powstały głównie z pobudek politycznych, po to, aby ułatwić PiS w Warszawie wybory prezydenckie. Ustawa o metropolii stołecznej jest potrzebna, ale nie taka i nie tak tworzona.

Oto kilka charakterystycznych głosów w dyskusji:

Mariusz Ambroziak, wiceprezes MWS: - Projekt powstał na zapotrzebowanie polityczne. Zaskoczył nie tylko nas, ale i posłów i samorządowców z PiS. Ustawa jest potrzebna, ale jej powstawanie nie powinno łamać zasady solidarności samorządowej. Przede wszystkim powinno się zacząć od diagnozy problemów metropolii i nakreślenia sposobów ich rozwiązania, od raportu, z którym należałoby jeździć po gminach i powiatach i konsultować. To, co zaproponował PiS w kwestii wyborów do rad, to wzór czysto parlamentarny, który eliminuje nas jako samorządowców, a cały samorząd upartyjnia.

Robert Makowski, zastępca burmistrza Wołomina: - Ten projekt ustawy narusza w sposób istotny interesy lokalne, decyduje za nas, rozrywa miejscowe więzi. Jesteśmy za wycofaniem go z Sejmu. Nie można po latach docierania się samorządności w powiatach decydować o nich za nas, samorządowców.

Dariusz Kacprzak, zastępca burmistrza dzielnicy Praga Północ: - Zacieśnianie współpracy gmin jest słuszne, ale funkcjonowanie gmin się pogorszy. W mojej dzielnicy na pewno. Jej budżet był zasilany środkami wyrównawczymi. Teraz ich nie widzę. Widzę za to niewyraźny podział kompetencji i kontrowersyjny, mówiąc oględnie, sposób podejmowania decyzji.

Adam Kopczyński, wieloletni przewodniczący rady powiatu wołomińskiego, szef struktur Wspólnoty w tym powiecie: - Wiele lat temu na terenie powiatu wołomińskiego były dramatyczne różnice w rozwoju cywilizacyjnym gmin. Przez 18 lat powstał bardzo dobrze zorganizowany obszar, na którym wszystkie gminy partycypują w rozwoju lecznictwa, komunikacji, budowie dróg. Najbardziej zacofane gminy podciągnęły się do ogólnego poziomu. To zasługa rządu Buzka, który stworzył sytuację dla dobrych gospodarzy gmin, bo nie politycznych. Teraz znowu się je podzieli na bogatsze i biedne. To jest zamach polityczny na samorządy.

Grzegorz Wysocki, zazstępca burmistrza Ochoty, wiceprezes MWS: - Tą ustawę będzie bardzo trudno poprawić. Powinniśmy wspierać ideę powołania prawdziwej metropolii a ta zaproponowana jest w każdej płaszczyźnie kabaretowa. Jednak to nie powód aby przyłączać się do wrzawy jaką wytwarzają partie polityczne bo tam nie ma dyskusji merytorycznej tylko walka na wyniszczenie. Powinniśmy nakłaniać PiS do radykalnych zmian w tej ustawie. Jeśli nie uda nam się ich przekonać to musimy przygotować się do skrajnie trudnych wyborów do chorej struktury jaką będzie ta ich rada m.st. Warszawy. Jeśli PiS wprowadzi tą ustawę to jeszcze przed wyborami powinniśmy porozumieć się z opozycją.

Zdzisław Brzeziński, były burmistrz Piastowa, członek Zarządu powiatu pruszkowskiego: - Byłem kiedyś przeciw powiatom, ale teraz, po tylu latach ich funkcjonowania, gdy stworzyły swoją przestrzeń do życia, zintegrowały gminy wokół wspólnego interesu, rozbijać je dla celów politycznych to zgroza. Samorządy trzeba odpartyjniać, a nie upartyjniać. A jeśli już przenosić je do metropolii, to tylko w całości.

Paweł Bednarczyk, burmistrz Tłuszcza: - Taka ustawa pogłębi przepaść cywilizacyjną między gminami. Poza tym ona niebezpiecznie ogranicza samorządność gmin.


To jest dla PiS o jeden most za daleko – twierdzili dyskutanci – bo zaczynają się buntować również samorządowcy tej partii. Rzeczywistość samorządowa Polski jest bowiem coraz mniej partyjna, funkcjonuje coraz więcej komitetów lokalnych, a teraz nie będą one miały szans. MWS powinna więc – taki jest wniosek z tej dyskusji – upomnieć się o istotę samorządu i przeciwstawiać się wszelkim próbom ich upartyjnienia.

A gdyby już doszło do forsowania tego projektu, to MWS powinna działać na rzecz upodmiotowienia dzielnic do poziomu gmin, przenoszenia do metropolii całych powiatów, a także zmiany systemu wyborczego, który wyklucza teraz całe grupy samorządowych inicjatyw lokalnych, a więc praktycznie zabija samorządność.

Fot: Google Maps

mws - komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na wio.waw.pl