12°C bezchmurnie

Prezes Polski ma chęć inwigilować Polaków

Technologia, Prezes Polski chęć inwigilować Polaków - zdjęcie, fotografia

Czytam i się zgadzam: „Pod pretekstem wykonania wyroku Trybunału Konstytucyjnego PiS chce zwiększyć prawo policji i służb specjalnych do podsłuchiwania telefonów, inwigilowania internetu oraz nagrywania obywateli w miejscach niepublicznych. Kontrola obywatela będzie mogła trwać aż półtora roku”.
Wszelkie „pierdolanse” słowne, uprawiane przez klepaczy PiS-u, niczego nie zmienią w postrzeganiu zamiaru pana Jarosława i jego kamaryli. Dlaczego się z powyższą opinią zgadzam? Bo nie wierzę w dobre intencje Prezesa Polski, zwłaszcza że znam (skąd? moja tajemnica!) jego „trudny” charakter oraz zapiekłość, z jaką zrobi to, co postanowił. Prezes jest zresztą materiałem na dobrą pracę habilitacyjną z psychologii klinicznej. Macierewicz, Ziobro, Kamiński – ci panowie niewiele różnią się charakterologicznie od Prezesa. I dlatego nie wierzę w dobre intencje wszystkich czterech (i jeszcze paru innych szwendających się usłużnie wokół), bo gdyby za tą ustawą stał kto inny, to może?
„W sumie projekt nie jest taki zły – czytam - zmierza w dobrym kierunku, ale zatrzymuje się w pół drogi. A przy okazji znalazło się w nim kilka przepisów zwiększających uprawnienia służb”. Rzekłbym: uprawnienia tych czterech panów, w tym trzech – z mocy prawa, a czwartego – z kanapy z kotem. Co go ustawia w pozycji bezpiecznej. Ale do czasu. SPOŁECZEŃSTWO bowiem (zwłaszcza nadmiernie inwigilowane) to jednak co innego niż NARÓD skurtyzowany do większości parlamentarnej, która mija. A jak Prezes zechce władać z kanapy ponad wszelką  miarę, to SPOŁECZEŃSTWO się upomni… I to będzie przykry pasztet dla Prezesa i kamaryli, bo NIESPODZIEWANY. Prezes bowiem patrzy perspektywicznie, ale nie wyczuwa realnej perspektywy. Skąd to wiem? Moja tajemnica!
Chcę się mylić, bo nie uprawiam czarnej propagandy. Ale rok 2016 pokaże nam całą prawdę o nowych rządach i naszym polskim losie. Sędziom Trybunału Konstytucyjnego Pan Zbyszek wyrzucał, że pojechali do Chin na koszt podatników, choć była to wyprawa za niewielkie pieniądze w ramach delegacji UE. A co robi Pan Zbyszek i jego mocodawca, Prezes Polski? Jadą do PRL bis na wzór chiński (bo nie białoruski – gospodarka!) razem z innymi swymi kumplami ZA NASZE WIELKIE PIENIĄDZE . I co? To się dopiero okaże, właśnie w 2016 roku. Kto komu zrobi kuku? Jak znam historię – zwykle wygrywały SPOŁECZEŃSTWA, a nie NARODY skurtyzowane do większości parlamentarnej.
Do Siego Roku! 

Prezes Polski ma chęć inwigilować Polaków komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na wio.waw.pl





Technologia, - więcej informacji