Miejscem łączącym wspólnotę osób stanowiących rodzinę jest w domu stół. Bardzo istotne jest spotykanie się przy wspólnym posiłku w miarę możliwości. Jeśli nie dbamy o to i nie mamy na to chęci, to znak, że rozluźniają się wzajemne więzi. W domu, w którym uwidacznia się brak wspólnoty stołu, ludzie zaczynają cierpieć na różne głody. W dzisiejszych czasach ginie wartość stołu domowego, ponieważ usunięto go i zastąpiono ławą, która zwykle nie stoi w centralnym miejscu. Wspólnotę rodziny gromadzącą się przy stole zniszczyły też telewizor i internet. Zamiast krzeseł są fotele ustawione w jednym kierunku, bo domownicy patrzą nie na siebie, tylko na ekran. Jest tak jak w kinie, a w kinie nie ma wspólnoty osób; są tylko ludzie, którzy siedzą obok siebie.
Przy stole wszyscy zwróceni do siebie twarzami w naturalny sposób dzielą się radościami i troskami, lepiej się poznają, szczerze ze sobą rozmawiają. Przy stole uczymy się dzielenia się chlebem, miłości, wzajemnej życzliwości, wdzięczności za pracę, a także prowadzenia zwykłej rozmowy czy dyskusji. Stół znakomicie zbliża ludzi do siebie i umacnia relacje między nimi w domu, który powinien być miejscem miłości i pokoju, zaufania i zrozumienia, czułości, przebaczenia i pojednania.
Przywracajmy wartość stołu, do czego dobrą okazją są te Święta. Niech wigilijny stół z opłatkiem uczy nas serdecznego bycia razem.
o. Kazimierz M. Lorek
proboszcz Parafii pw. Św. Antoniego Marii Zaccarii
prowincjał barnabitów
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze