5°C mgła

Kacprzak: Bezpartyjni to federacja najlepszych samorządowców z całej Polski

Rozmawiamy z Dariuszem Kacprzakiem: Zastępcą Burmistrza Dzielnicy Białołęka i kandydatem KWW Bezpartyjnych Samorządowców do Sejmiku Mazowieckiego z okręgu nr 3 (Warszawskie dzielnice: Białołęka, Rembertów, Targówek, Wawer, Wesoła, Praga Północ, Praga Południe)

 

Czemu startuje Pan z ramienia Bezpartyjnych Samorządowców?

Większość mojej działalności samorządowej to praca z rekomendacji bezpartyjnych komitetów lokalnych. To zawsze na zaproszenie i dzięki radnym bezpartyjnym zostawałem członkiem zarządu dzielnicy – najpierw zastępcą burmistrza Pragi Północ, a obecnie Białołęki. 

Całe moje środowisko postanowiło, że wejdziemy w struktury Bezpartyjnych Samorządowców. Nadmienię, że właśnie w tej grupie są osoby, które mają największe doświadczenie samorządowe i ogromne sukcesy w działalności społecznej. Potrafią działać ponad podziałami.

Bezpartyjni Samorządowcy to świetny zespół. Dobrze się w nim czuję i jestem przekonany, że służymy najlepiej mieszkańcom jak to tylko możliwe. 

Skoro już Bezpartyjni Samorządowcy, to co wyróżnia Was na tle największych partii politycznych?

Nie wyróżnia nas zupełnie nic. To bardzo proste, bo nie jesteśmy partią polityczną. 
Bezpartyjni Samorządowcy to ruch społeczny. Można powiedzieć, że to unia lub federacja najlepszych samorządowców z całej Polski.

W wyborach startujemy jako Komitet Wyborczy Wyborców, czyli nie jako organizacja, a jako grupa normalnych, zwykłych choć niezwykłych ludzi, dla których samorząd jest pasją.

Gdyby Pan redaktor zapytał, jakie są nasze pozytywne cechy, to wskazałbym na nasze ogromne doświadczenie w pracy z ludźmi i zarządzanie powiatami, gminami oraz miastami. Warto również podkreślić, że wywodzimy się z Państwa. Jesteśmy Waszymi sąsiadami. Nasze kariery budujemy ciężką pracą, a nie, jak w wielu przypadkach, układami politycznymi.

Czemu zawód polityka ma tak niskie wskaźniki zaufania społecznego? – czy może być to związane z obietnicami, które składają politycy podczas kampanii, a później się z nich nie wywiązują?

Nie sądzę, by o to chodziło. Uważam, że polityka nie powinna być zawodem. Jestem za kadencyjnością zarówno radnych, jak i posłów, senatorów, burmistrzów, wójtów czy prezydentów. Po dwóch kadencjach większość ludzi władzy traci kontakt z rzeczywistością i to jest, moim zdaniem, jedna z głównych przyczyn braku prestiżu polityków. Kiedy dodamy, często pokazywane w telewizji, skandaliczne zachowania posłów i działaczy partyjnych, to nie można się dziwić, że wyborcy mają krytyczne spojrzenie na to co się dzieje. Najgorsze jest w tym to, że osoby młode, które trafiają do polityki, stają się szybko „aparatczykami” partyjnymi, którzy wykonają każde polecenie, byleby tylko piąć się po szczeblach kariery w swoim ugrupowaniu. Liderzy polityczni powinni uczyć młode pokolenie jak etycznie sprawować władzę. Inaczej nie wychowamy autorytetów.


Kacprzak: Bezpartyjni to federacja najlepszych samorządowców z całej Polski komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się