5°C mgła

Konrad Rytel: Bezpartyjni zrobią to lepiej

Wybory samorządowe 2018, Konrad Rytel Bezpartyjni zrobią lepiej - zdjęcie, fotografia

Konrad Rytel, prezes Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej, kandydat do sejmiku – w rozmowie z „Samorządnością”.
 

- Mazowiecka Wspólnota Samorządowa zawsze w pierwszej kolejności zachęcała do wzięcia udziału w wyborach, potem dopiero wskazywała swoich bezpartyjnych kandydatów. W tej kampanii partie zachowują się jakby rozgrywały ze sobą mecz. Czasem więcej mówią złego o konkurentach niż dobrego o własnych zamierzeniach dla Małych Ojczyzn. Czy w tym roku trudniej niż zawsze zachęcać do głosowania?

- Trudniej na pewno nie jest, oceniam raczej, że jest łatwiej, bo w poprzednich kampaniach Bezpartyjni Samorządowcy startowali rozbici na wiele formacji, spośród których w najtrwalszy sposób zaznaczała swoją obecność Wspólnota Samorządowa u nas na Mazowszu. Teraz listy Bezpartyjnych Samorządowców pojawią się w głosowaniu do wszystkich 16 sejmików wojewódzkich. Oznacza to, że obywatele… rzeczywiście mają prawdziwy wybór.

- Co przemawia za tym, żeby dokonali go na korzyść Bezpartyjnych?

- Cała Polska dowiedziała się już, że chociaż nie dysponujemy aparatem partyjnym ani nasi samorządowcy nie podlegają partyjnej dyscyplinie – potrafiliśmy się zmobilizować. Nagle okazało się, że samorządowcy z całej Polski myślą podobnie. Dotychczas zaangażowani w służbę na rzecz dobra społeczności lokalnych, od Szczecina, po Rzeszów – skupili się wokół idei zgody narodowej. Za sprawą ich wysiłku, po raz pierwszy od inaugurujących nową Polskę wolnych wyborów samorządowych z 1990 r., mamy w całym kraju listy Bezpartyjnych.

- PiS zarzuca samorządowcom z PO i PSL, że źle wydawali środki unijne. Z kolei PO i PSL ostrzegają: nie oddajmy PiS samorządów, bo będzie nimi rządzić równie źle jak krajem. Partie grzeją silniki, a paliwem staje się wzajemna niechęć. Czy koncepcja władzy jako służby – o której Pan wspomniał – oznacza, że dla Bezpartyjnych Samorządowców punktem odniesienia są sami mieszkańcy, a nie, jak dla partii, polityczna konkurencja?

- Uważamy, że służba w samorządzie, na każdym etapie i szczeblu lokalnej władzy, powinna oznaczać realizowanie wszystkiego, czego autentycznie potrzebuje społeczność mieszkańców. Stąd nasze przekonanie, że Bezpartyjni w samorządach… zrobią to lepiej, bo nie muszą czekać na dyrektywy partyjnej centrali ani bać się, że ich skarci. My mamy innego zwierzchnika, tych co nas wybrali. Słuchamy tego ludu…

- …bo demokracja to właśnie rządy ludu, taka jest etymologia tego słowa?

- Zaś pierwszymi w Polsce w pełni demokratycznymi wyborami były samorządowe z 1990 r. Dlatego wobec partii nie czujemy się sierotami ani outsiderami. Jesteśmy gotowi do współpracy, nikogo nie wykluczamy. Jeśli partie się upierają, że wybory to mecz – odpowiadamy, że nie stoimy na przegranej pozycji, ale w nikim nie widzimy wroga, żadnej zimnej wojny nie zamierzamy prowadzić. Mówi Pan o grzaniu silników, podsycaniu niechęci, ale tu na Mazowszu przerabialiśmy już wszystkie możliwe konfiguracje. Kiedyś wymienione przez Pana partie rządziły razem, przeciwstawiając się SLD. Za bezpartyjnymi kandydatami przemawiają dotychczasowe dokonania.

- Jak to wygląda z perspektywy zastępcy burmistrza Piastowa?

- Zostałem w jakimś sensie wynajęty do pomocy, gdy wybory wygrał tu Grzegorz Szuplewski. Wcześniej w urzędzie było kilkunastu kierowników referatów, a my ograniczyliśmy strukturę do dwóch wydziałów zrządzających infrastrukturą w mieście: inwestycji i utrzymania miasta. W Piastowie od przedwojnia nie zbudowano domu komunalnego, a my właśnie oddajemy w sumie 37 mieszkań w budynkach oszczędnych energetycznie i spełniających nowoczesne standardy. Gdy tu przychodziłem, budżet na inwestycje wynosił 8-9 mln zł, po trzech latach w 2018 – budżet inwestycyjny Piastowa to 44,7 mln zł, z czego większość pochodzi ze środków europejskich. Zbudowaliśmy tężnię solankową, tak że po zdrowie nie trzeba jeździć do Ciechocinka. Modernizujemy targowisko, wytyczyliśmy 6 km nowych ścieżek rowerowych, budujemy przychodnię zdrowia w technologii wysoko energooszczędnej, przeprowadziliśmy kompleksową termomodernizację wszystkich budynków publicznych, rozpoczynamy termomodernizację budynków komunalnych.

- Kandyduje Pan do sejmiku Mazowsza, a to region o podobnej liczbie ludności co Dania czy Finlandia. Jeden realny cel niech Pan poda…

- Tak jak w kraju powstał system autostrad, Mazowsze powinien połączyć prawdziwy krwiobieg dróg, którymi da się jeździć bez korków i utrudnień. Warto zacząć od obwodnic miast, które są ich pozbawione, jak Ostrołęka, Legionowo czy Pułtusk. Nawet jeśli chodzi o drogi krajowe, a nie wojewódzkie – rolą sejmiku jest naciskać na właściwe rozwiązania. Na obwodnicę zasługuje Wołomin, gdzie główna droga – właśnie wojewódzka – przebiega przez miasto, a jej szerokość w wielu miejscach nie zmieniła się od… 1972 r. Wtedy po szosach jeździły nieliczne warszawy i autobusy z Jelcza, a dzisiaj jest to ok. 20 tys. pojazdów na dobę.

- Czy to w ogóle istotne, że wybory odbywają się niemal dokładnie w stulecie Niepodległości?

- Samorządowcy pamiętają o jej bohaterach. W Jadowie, gdzie urodził się gen. Gustaw Orlicz-Dreszer, poewiak i dowódca z 1920 roku, odsłaniamy 6 października jego pomnik. Stało się to możliwe za sprawą rządzących w powiecie wołomińskim i gminie Bezpartyjnych Samorządowców. Dbamy też o upamiętnienie Władysława Białobrzeskiego, 25-latka z POW, który dokładnie 12 listopada 1918 r. zginął w Jadowie przy rozbrajaniu posterunku niemieckiej żandarmerii. Odnowiliśmy jego grób z pomnikiem, umieściliśmy fotografię. Dla nas to oczywista tradycja, skoro w samorządy zaangażowani są ludzie, którzy już w warunkach pokoju budowali wolną Polskę, po latach dyktatury wprowadzali w życie reformy z 1990, 1998 i kolejne. Wielu z nas uczestniczyło w dziesięciomilionowym ruchu Solidarności, ale nie brak też ludzi młodych, trzydziestolatków, których zachęcam, by odważnie przejmowali odpowiedzialność za swoje Małe Ojczyzny – nasz kandydat na prezydenta Radomia ma 29 lat. Dlatego mniej nas interesują późniejsze podziały, wielokrotnie pokazaliśmy, że jesteśmy w stanie z każdym współpracować przy dobrych projektach, bez złości i uprzedzeń. Dziś patriotyzm to kultywowanie pamięci o tych, co 100 lat temu walczyli o wolną Rzeczpospolitą, a my zabiegamy w stulecie Niepodległości o utrwalanie i rozwój naszej Ojczyzny w każdym miejscu, w którym przyszło nam żyć. Nasza służba samorządowa to ciągłe starania o wysoką pozycję Polski w Europie i wykorzystywanie jej możliwości na rzecz wspólnot lokalnych.

Rozmawiał Łukasz Perzyna


Konrad Rytel: Bezpartyjni zrobią to lepiej komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na wio.waw.pl