19°C bezchmurnie

Leci liście z drzewa ….

Interwencje, liście drzewa - zdjęcie, fotografia

Jesienna aura nas w tym roku nie rozpieszcza. Polska jesień tym razem, bez złota. I jak to na jesieni bywa, opadają liście. Leżą wszędzie na ulicach, chodnikach, parkingach i placach. Jest ich coraz więcej, coraz szczelniej dywany utkane ze złotych liści otulają przestrzeń naszego miasta. Liście leżą. Leżą i mokną. Nie są już takie piękne i złote jak na początku. Są za to śliskie, jak skórki po bananach. Więc niebezpieczne. I w tej właśnie sprawie do naszej redakcji przyszedł list i zdjęcia od bardzo zdenerwowanego czytelnika.

Pogoda jak to jesienią, a zwłaszcza w tym roku, częściej pada deszcz, niż wyjrzy słońce. Na ulicach mnóstwo mokrych liści. Szedłem jedną z bardziej uczęszczanych warszawskich ulic. Nawet się bardzo nie spieszyłem. Nagle moje stopy wykonały coś na kształt piruetu i straciłem równowagę. Zanim się zorientowałem co się dzieje znalazłem się na ziemi i poczułem dotkliwy ból. Lewa stopa nienaturalnie skręcona, szybko puchła. Pierwszą myślą było, jakiś nieporządny przechodzień rzucił na chodnik skórkę banana i to na niej się pośliznąłem. Ale nie, pod moimi stopami zalegały mokre, jesienne liście. I co było dalej? Jak zwykle w takiej sytuacji, pogotowie, lekarz, zwolnienie. A czy mój przypadek jest jedyny, tego nie wiadomo? A co będzie, gdy nagle chwyci mróz. O tej porze roku nie byłoby w tym nic dziwnego. Ja postanowiłem o tym napisać, by przechodnie uważali i częściej patrzyli pod nogi, ale także zapytać kto ponosi odpowiedzialność za sterty mokrych liści zalegających nasze chodniki, które przez to stają się coraz bardziej niebezpieczne. Kto je powinien posprzątać? I od kogo, w razie wypadku, domagać się odszkodowania? - napisał rozżalony Czytelnik.

Spróbowaliśmy uzyskać odpowiedzi na jego pytania w Zarządzie Oczyszczania Miasta. Zapytaliśmy m. in. o to kto powinien dbać o porządek na chodnikach czy parkingach (z pełnym przekonaniem, ze to właśnie ZOM ma taki zakres zadań). Okazuje się, że sprawa wcale nie jest prosta. Dbaniem o czystość i porządek zajmują się różne podmioty wedle podziału kompetencji - urzędy dzielnic, zarządcy nieruchomości, czasami kilka podmiotów odpowiada za jedną ulicę. Tak to wymyślił ustawodawca. I co ma zrobić obywatel, który nie musi wiedzieć do kogo należy odcinek drogi, na którym miał nieszczęście ulec wypadkowi?...

 

Leci liście z drzewa …. komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na wio.waw.pl