Michał Alczyszyn: Nie trzeba być wielkim, aby zacząć, ale trzeba zacząć, aby być wielkim

22/10/2015 21:45
Wywiady, Michał Alczyszyn trzeba wielkim zacząć trzeba zacząć wielkim - zdjęcie, fotografia

  Michał Alczyszyn. Rocznik 94. Kilka lat temu został okrzyknięty najmłodszym menadżerem MLM na świecie. Udzielał licznych wywiadów, prowadził wykłady motywacyjne i szkolenia. Młody biznesmen nie poprzestał na laurach - właśnie wydał książkę "Jak osiągnąć sukces i cieszyć się młodością" w której zdradza czytelnikom własną receptę na sukces. O początkach kariery i sukcesie rozmawiamy z Michałem Alczyszynem!

W ciągu ostatnich trzech lat dużo się wydarzyło;  zostałeś jednym z liderów MLM, poprowadziłeś liczne wykłady motywacyjne i szkolenia, a dzisiaj wydajesz debiutancką książkę. Jak to się udało?

Przede wszystkim podjąłem decyzję o tym, żeby coś zmienić w swoim życiu. Zrobiłem coś, co większość ludzi pomija - wyznaczyłem sobie konkretne cele.

W Polsce 95% społeczeństwa zarabia poniżej 4 tys. zł miesięcznie. Polacy twierdzą, że są nieszczęśliwi - pensje maleją, a ceny produktow rosną. Ciągle mówią tylko o tym jak to tutaj jest źle. W dyscyplinie narzekania nie mamy sobie równych. Ja stwierdziłem, że trzeba coś zmienić. Poszukałem sobie ludzi, którzy zarabiają dużo legalnie i uczciwie - nie dostali pieniędzy ze spadku, nie wygrali loterii, tylko po prostu sobie je wypracowali. I po prostu ich zapytałem o ich sposób.

Od czego zacząłeś?

W wieku 14 lat rozdawałem ulotki. To były wakacje. Jeździłem z tymi ulotkami rowerem od domu do domu i zarabiałem 40 zł dziennie. Dzięki temu byłem w stanie zarobić sobie na obóz harcerski. Potem szukałem kolejnej roboty i padło na branżę filmową. Chodziłem na castingi, grałem w serialach, czasami statystowałem. Ta zabawa zajmowała mi dużo czasu, ale finalnie nie było z tego większych efektów - trudno w tej branży osiągnąć sukces bez kontaktów.  Zrezygnowałem z tego i zająłem się kolejnymi projektami i tak oto  w I liceum zacząłem sprzedawać kosmetyki.

Skąd u nastolatka pomysł zajmowania się kosmetykami?

Traktowałem to jak zwykłą pracę dorywczą dla 16-latka. Dlaczego kosmetyki? Szukając legalnej i uczciwej roboty w google, na różnych portalach trafiłem na ofertę sprzedaży kosmetyków. Zależało mi na tym, żeby ta praca przyniosła mi zyski, ale w taki sposób, by nikogo tym nie krzywdzić.

I zacząłeś wtedy pracę dla jednej ze znanych i popularnych firm kosmetycznych.

Dokładnie tak, stwierdziłem, że spróbuję, dlaczego nie? Uważam, że jeżeli jest szansa coś osiągnąć, to trzeba ją wykorzystać. Nie można sugerować się opinią innych. Trzeba przekonać się na własnej skórze -  jak wyjdzie to super, jak nie - to też ok.

W sprzedaży bezpośredniej zacząłem zarabiać pierwsze kilkaset złotych miesięcznie a w wakacje dodatkowo zarabiałem sprzedając owoce na bazarze. Te prace nauczyły mnie kontaktu z ludźmi, negocjacji - umiejętności, które do dziś mi pomagają.

W wieku 18 lat za oszczędzone wcześniej pieniądze, założyłem sklep w Warszawie. To był ciucholand w Warszawie na Ursynowie. Zainwestowałem w niego wszystko  i zbankrutowałem w ciągu trzech miesięcy do zera. Nie miałem już nic, na dodatek byłem wtedy w klasie maturalnej. Wtedy ktoś mi polecił, żebym zaczął sprzedawać w FM Group, kojarzyłem to, więc stwierdziłem: "dobra, sprawdzę i przekonam się".  Spróbowałem, przekonałem się i zostałem. W ciągu trzech miesięcy dzięki FM Group osiągnąłem niezależność finansową - byłem w stanie sam wynająć mieszkanie, opłacić rachunki, pozwolić sobie na rzeczy podstawowe. Wszedłem do 5% najlepiej zarabiających ludzi w kraju. 

Media okrzyknęły Cię najmłodszym managerem MLM na świecie.

Tak, to prawda. Wystąpiłem m.in. w DDtvn, Tvp Info, wielu innych gazetach, np. Gazeta Wyborcza, Fakty Białystok. W tym okresie prowadziłem wiele wykładów motywacyjnych w szkołach, na uczelniach, dlaczego? W wieku 18 lat nie trzeba pracować, bo jesteśmy na utrzymaniu rodziców, możemy studiować, imprezować i zająć się zarabianiem dopiero gdy przyjdzie na to czas. Ja w tym wieku zarabiałem wystarczająco, żeby uniezależnić się finansowo. To było coś niespotykanego. Uznałem, że tysięczna impreza nie przybliży mnie do sukcesu,  nie da mi nic poza kacem następnego dnia.  Przyjaciółka kiedyś śmiała się ze mnie z tego powodu - dzisiaj ona pracuje od 7 do 24, wraca do domu po 1 w nocy i wstaje o 5 znowu do pracy, a ja od roku jestem na urlopie. 

Nie taki urlop do końca, napisałeś właśnie książkę "Jak osiągnąć sukces i cieszyć się młodością". Jak osiągnąć sukces?

Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w mojej książce: http://ksiazka.michalalczyszyn.pl/ . To ostatni moment, by zainspirować moich rówieśników do działania póki sam jestem jeszcze młody. Często na wykładach motywacyjnych ludzie mówili mi: "Michał, zajebiście tu i teraz, ale za tydzień przychodzi demotywacja". Podsunęli mi pomysł na książkę - można jednego dnia przeczytać jeden rozdział, kiedy indziej następny i wrócić jeszcze raz do lektury kiedy indziej - krótko  i na temat. Jak znaleźć czas, którego brakuje? Co robić, kiedy nie mam motywacji? W czterech rozdziałach opisałem swój sposób na zarabianie. Na końcu znajduje się  10 rad człowieka sukcesu. Ta książka nie jest masówką - ona ma uświadomić ludziom, krotko i na temat, jak osiągnąć sukces. Nie lubię czytać i wiem, że dużo innych ludzi też za tym nie przepada, dlatego książka jest krótka, ma  40 stron. Można ją przeczytać w autobusie  wracając ze szkoły do domu w 25 min.

Te 25 minut mogą sprawić, że zmienimy swoje życie?

Można dać sobie takie światełko w tunelu,  podjąć decyzję o zmianie swojego życia. Być może jakiś fragment trafi do Ciebie i zdecydujesz się przez najbliższy rok pracować nad jakimś projektem, który odmieni Twoje życie. W 30 min nie zmienimy swojego życia, ale zmienimy decyzję. 

Ostatnia zasada z Twojej książki brzmi: "Nie trzeba być wielkim, aby zacząć, ale trzeba zacząć, aby być wielkim".

Utożsamiam się z tym dokładnie w przenośni, jak również dosłownie. Mówię to każdemu. Ja zaczynałem od zera. Nie miałem kapitału, stwierdziłem, że wezmę sobie perfumy w dobrej cenie,  pokażę komuś, ta osoba poleci kosmetyki następnej i w ten sposób generują się zyski i zarabiasz. Biznes polega na rekomendacji i sprzedaży. Ważny jest cel. Jeżeli nie będziesz mieć swojego planu,  będziesz realizować cele innych ludzi. Załóżmy, że sprzedajesz u kogoś bułki. Zarabiasz na tym 8 zł, ale gdybyś sam opracował recepturę i znalazł klienta, to za tą samą bułkę nie zarobisz 8zł, ale 15 zł.

Opanowałeś tę sztukę mistrzowsko, ale co dalej? Jakie są nowe cele?

Chciałbym stworzyć pięć osób sukcesu tzn. ludzi z mojego zespołu którym pomogę osiągnąć niezależność finansową. Chciałbym żeby te osoby tak jak znalazły się w 5% najlepiej zarabiających w kraju. Jeszcze nie wybrałem konkretnie tych osób, gdyż jest duża rotacja, jedni dzisiaj chcą pracować z nami  inni nie chcą, takie jest życie. Mam już kilka osób, które próbują i idą tym torem, ale o sukcesie powiem jeżeli będzie efekt końcowy, na razie jest faza tworzenia.

Wy także możecie  zarabiać więcej. Spróbujcie, dowiedzcie się o projekcie -  to  nic nie kosztuje, a zawsze można na tym zyskac. Może Wam też się uda.

Rozmawiała Magdalena Zwolak

 

Michał Alczyszyn: Nie trzeba być wielkim, aby zacząć, ale trzeba zacząć, aby być wielkim komentarze opinie

  • gość 2016-08-08 20:13:54

    Bravo Michał, jesteś Gość przez duże "G" Najbardziej cieszy mnie fakt, że masz moc olewania tych wszystkich sflustrowanych, paranoicznie bojących się jakiejkolwiek samodzielności i indywidualności, złośliwych ludzi. He he po tym wpisie to pewnie i mi się dostanie - ale jestem już za "satry" by przejmować się flustratami Pozdrawiam i życzę nowych sukcesów ! Paweł

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Przedszkole Terapeutyczne

DIAGNOZA: ZABURZENIA ZE SPEKTRUM AUTYZMU? POMOŻEMY CI ZROZUMIEĆ TWOJE DZIECKO ! Serdecznie zapraszamy rodziców i opiekunów wraz z dziećmi do..


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wio.waw.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

MPG MEDIA SP z o o z siedzibą w Warszawa 02-761, Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"