17°C pochmurno z przejaśnieniami

Naród jest nadzieją. Rozmowa z Marszałkiem Markiem Jurkiem

Wywiady, Naród nadzieją Rozmowa Marszałkiem Markiem Jurkiem - zdjęcie, fotografia

- Czas wiosny wiąże się nadzieją we wszystkich kulturach, a pora wielkanocna – w tych, które wyrastają z inspiracji chrześcijańskiej. Skąd jednak czerpać tę nadzieję, gdy w kraju mamy tak głębokie podziały?

- Największą nadzieją jest sam nasz naród. Naród, który dał całemu chrześcijaństwu świętego Jana Pawła II. Przecież on nie tylko przekazywał, ale wcielał całą naszą tradycję. Polska corocznie daje Europie jedną czwartą nowych księży. My najbardziej – według oficjalnych statystyk – poczuwamy się do solidarności z narodami Europy wschodniej. Formacje prawicowe jedna po drugiej zawodzą, a wyborcy prawicy wytrwale popierają ideę państwa osadzonego w tradycji chrześcijańskiej i niepodległościowej, przeciwstawiając się kontrkulturze śmierci. Mylą się ci, którzy uważają, że Polakom potrzeba przewodniej siły, reprezentującej „świadomą grupę przywódczą” i instruującej przez telewizor bezwolne masy. Potrzeba nam jedynie wzmocnienia opinii publicznej i polityków, którzy chcą ją z szacunkiem reprezentować.

- Nie nastraja jednak optymistycznie, że podziały z krajowej polityki przenoszone są na forum europejskie, co zdumiewa zagranicznych obserwatorów?

- To działania bardzo nieprzemyślane, szczególnie w kontekście ich odbioru. Przecież polski liberalizm, którego najbardziej wyrazistym reprezentantem jest Donald Tusk – to tylko pochodna procesów dominujących w zachodniej Europie, i to znacznie łagodniejsza niż tam. A przecież z tym głównym nurtem zachodnioeuropejskiego liberalizmu nie słyszymy jakiejś wyraźnej polemiki. Tymczasem ani Platforma Obywatelska nie jest absolutnym złem, ani Prawo i Sprawiedliwość – absolutnym dobrem. A przede wszystkim walka PiS z PO nie jest żadną krucjatą, tylko zwykłą wyborczą walką lepszej i gorszej partii.

- Jednak gdy władzę w kraju sprawuje jedna partia, zapowiada się jej walka ze środowiskami lokalnymi, samorządowymi. Skąd wzięła się ta niedobra tendencja?

- To nie jedna partia wygrała wybory. W dzisiejszej większości dominuje jedna partia, PiS, ale sama nie wygrała wyborów. Bez zaangażowania Jarosława Gowina, który w prawyborach PO miał 20 % poparcia, nie byłoby większości bezwzględnej w Sejmie. Gdyby Gowin startował odrębnie jak w wyborach do PE, albo w ogóle oddzielnie – nie byłoby tej bezwzględnej większości. Oczywiście Prawica Rzeczypospolitej też poparła tę listę, mimo że PiS złamał umowę współpracy z nami. Uznaliśmy jednak za ważniejsze odsunięcie PO od władzy niż protesty wyborcze. Niestety, Jarosław Kaczyński nie kieruje się solidarnością, a jedynie wolą podporządkowania sobie wyborców prawicowych. Swej polityki nie uzgadnia z ich reprezentatywnymi przedstawicielami i już widać tego efekty w wielu reakcjach, od Ryszarda Bugaja po Kazimierza Michała Ujazdowskiego. Błędem była eskalacja konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego (należało jedynie zmienić bezprawne decyzje PO odnośnie dwóch sędziów i z klasą pokazać umiar i różnicę z PO jednocześnie). Zgubiliśmy szansę na wzmocnienie autorytetu tej instytucji, w sytuacji, gdy kadencje kolejnych sędziów, w tym Andrzeja Rzeplińskiego, i tak się kończyły. Szkoda, że wzorem dla rządzących nie stał się Donald Trump, który po objęciu amerykańskiej prezydentury zmiany w Sądzie Najwyższym wprowadza stopniowo, w sposób, którego nie sposób prawnie podważyć. Obecne próby wprowadzenia mechanicznych zmian w samorządzie są równie chybione. Samorząd reprezentuje Polskę organiczną i oddolną, Polskę, która dokonała ogromnych zmian widocznych w wyglądzie naszych miast. To samorząd sprawia, że mówiąc językiem Norwida – jesteśmy nie tylko wielkim narodowym sztandarem, ale również rosnącym społeczeństwem. Samorządowi można stawiać zarzuty i można go zmieniać w wyborach. Z całą pewnością w samorządzie demokratyczne zmiany są łatwiejsze niż w partii PiS. I z całą pewnością partia, która teraz szturmem bierze instytucje, zarządy i Rady Nadzorcze, powinna z większym umiarem występować o roli arbitra bezinteresownej służby. Demontowanie Polski samorządnej byłoby wielkim błędem władzy i mam nadzieję, że go nie popełni.

Rozmawiał Łukasz Perzyna
Fot: FB Marek Jurek

Wywiad ukazał się w 25 nr gazety Mazowieckiej Wspólnoty Samorządnej „Samorządność”

Naród jest nadzieją. Rozmowa z Marszałkiem Markiem Jurkiem komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na wio.waw.pl





Wywiady, - więcej informacji