15°C bezchmurnie

Opinia publiczna jednoznacznie opowiada się po stronie mechanika, który przykuł grafficiarza

NEWS, Opinia publiczna jednoznacznie opowiada stronie mechanika który przykuł grafficiarza - zdjęcie, fotografia

Od kilku dni trwa ożywiona dyskusja po tym jak pracownicy zajezdni tramwajowej przykuli łańcuchem do tramwaju grafficiarza. Sytuacja była już wielokrotnie opisywana, ale gwoli przypomnienia. Tydzień temu, w nocy na teren zajezdni tramwajowej na Mokotowie dostali się dwaj mężczyźni, którzy zaczęli malować tramwaj. Zostali złapani przez pracowników, m. in. przez mechanika, który znajdował się w środku. Jeden z grafficiarzy,  uciekł, drugi zaś 22-letni Ukrainiec został schwytany i zmuszony do umycia tramwaju. Żeby nie uciekł mechanik przykuł go łańcuchem za nogę do koła tramwaju. „Operacja” mycia pojazdu wartego 7 mln zł. trwała 8 godzin.

Wobec mechanika z 15-letnim stażem zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne przez władze spółki Tramwaje Warszawskie. Groziło mu nawet wyrzucenie z pracy. Jednak ostatecznie skończyło się na rozmowie dyscyplinującej. Prezes Tramwajów Warszawskich stwierdził, że pracownik działał dla dobra spółki, chronił mienie znacznej wartości i nie chciał by wandal pozostał bezkarny. Być może na decyzję prezesa miała wpływ opinia, że to grafficiarz powinien zostać ukarany. Być może metoda była kontrowersyjna, ale zastosowana w dobrej wierze i w szczytnym celu. Innego zdania są - Helsińska Fundacja Praw Człowieka oraz Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, którzy twierdzą, że przetrzymywanie człowieka wbrew jego woli, w tym wypadku przykucie łańcuchem, było  pozbawieniem wolności i naruszeniem godności tej osoby.

Zarówno reakcja pracowników zajezdni, jak i wypowiedzi obrońców praw człowieka wzbudziła mnóstwo komentarzy. Jednoznacznie opowiedzieli się po stronie mechanika protestując jednocześnie przeciwko próbie ukarania go. Internautom najwyraźniej spodobało się, że obywatele wzięli sprawę w swoje ręce, wiedząc jak  dotąd kończyło się niszczenie budynków przez grafficiarzy. Albo sąd umarzał sprawę z powodu niskiej społecznie szkodliwości czynu, albo zasądzał śmiesznie niską karę finansową, albo w ogóle nie dochodziło do wykrycia sprawcy. Tym razem było inaczej. Poszedł przekaz, że to wandal powinien być ukarany. Tramwaj już wrócił na trasę.

Opinia publiczna jednoznacznie opowiada się po stronie mechanika, który przykuł grafficiarza komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na wio.waw.pl