9°C lekkie zachmurzenie

Parada blagierów

Interwencje, Parada blagierów - zdjęcie, fotografia

W Pałacu Kultury i Nauki jest prezentowana wystawa prac konkursowych na koncepcję placu Centralnego - tego przed PKiN. Zwiedziłem wystawę. Większość projektów, a szczególnie pięć wybranych przez komisję konkursową do rozgrywki finałowej, jest niezgodna z uchwalonym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego.

Czy to może dziwić, skoro w regulaminie konkursu znalazłem zdanie, że „realność i racjonalność proponowanych koncepcji to kryterium drugorzędne”. Aczkolwiek w regulaminie konkursu jest też zapis, że prace muszą być zgodnie z wszystkimi przepisami obowiązującymi na terenie RP. Takim przepisem jest obowiązujący miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.

Po co nam zatem taki konkurs, skoro prace zwycięskie nie mogą przekształcić się w projekty budowlane – realizacyjne będąc niezgodnymi z prawem (planem). Nie mogę również zrozumieć, po co wydano kilkaset tysięcy złotych na przeprowadzenie konkursu. Tylko na same nagrody przeznaczono 250 tys. zł brutto. A ile wydano na wystawy, debaty? Publiczne pieniądze wydano na coś, co nadaje się do kosza albo ewentualnie do powieszenia w ramce. Powinna się tym zająć Komisja Rewizyjna Rady Warszawy, a być może i prokuratura, bo widać znamiona niegospodarności groszem publicznym w dużej skali.

Oburza mnie jednocześnie fakt, że zlekceważono tych projektantów, którzy przygotowali swoje prace, zgodnie z planem. Może ich prace nie były tak fascynujące, jak inne fantasmagorie. Ale plan zagospodarowania przestrzennego dalece ogranicza pomysły projektantów. Zgodnie z tym planem plac centralny przed PKiN, tam gdzie obecnie bezprawnie parkują autobusy i samochody, jest przeznaczony tylko na komunikację pieszą i parking podziemny jako funkcje zagospodarowania. W planie dopuszcza się na części planu płaskie fontanny (bez murków), a na całym placu zakazuje się obiektów kubaturowych i urządzeń technicznych, w tym masztów z lampami oraz wszelkich elementów małej architektury, np. murków, schodów, rzeźby, barierek, stałych ławek itp. które by stwarzały niebezpieczeństwo podczas organizowanych tu imprez masowych.

Natomiast prezentowane koncepcje zakładają stojące lampy, pomniki, pawilony, jakieś konstrukcje przestrzenne, fontanny o skali jeziora na 1/3 placu, w tym murki i wiele innych  obiektów, których plan nie dopuszcza. Koncepcje zakładają tu funkcje gastronomii, sportu (boiska, lodowiska), rekreacji (huśtawki itp.), handlu (targowiska), kultury (wystawy, sceny i amfiteatry) itp. itd. Wszystkiego, o czym powyżej mowa plan zakazuje.

Wiele koncepcji zakłada posadzenie na placu bardzo dużych drzew, nie biorąc pod uwagę, że pod placem jest zaprojektowany parking podziemny, co uniemożliwia sadzenie takich drzew. Niektórzy projektanci posadzili takie drzewa w betonowych donicach stojących na płycie garażu, nie mając świadomości braku nośności stropu na takie obciążenia (kilka ton na 1m2) oraz zagrożenia, jakie to powoduje. Przecież taka donica nie utrzyma stabilności dużego drzewa przy dużym powiewie wiatru, gdyż drzewo pracuje jak żagiel. Rozstawienie takich drzew na placu uniemożliwia przeprowadzenie imprezy masowej typu koncert, bo przez drzewa nie będzie widać sceny, którą plan dopuszcza na drugim placu tuż przed głównym wejściem do PKiN.

Gdyby w komisji konkursowej byli ludzie niezdający sobie sprawy, że istnieje coś takiego jak miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, to bym się tylko uśmiał. Ale tam byli m. in. Marlena Happach - Architekt Miasta, Krzysztof Domaradzki, którego firma przygotowuje plany miejscowe dla Miasta, Michał Krasucki – Stołeczny Konserwator Zabytków, Monika Komorowska – naczelnik Wydziału Dialogu w Planowaniu BAiPP, wielu architektów z doświadczeniem, a także Michał Olszewski – zastępca prezydenta Warszawy. Czy skład Sądu Konkursowego zostanie obciążony kosztami konkursu?

Niektóre koncepcje (niewybrane), ale często wyróżnione, przewidywały oprócz pomysłów, które opisałem powyżej, również supermarket pod płytą pałacu, wieże widokowe, spiralne tarasy widokowe ponad placem, most rowerowy od ul. Marszałkowskiej do schodków przy głównym wejściu do PKiN. Gigantyczne rzeźby, w tym jakieś „abakany”, parkingi dla food tracków, kopce ziemne z zielenią, zadaszenie całego placu i inne cuda, które nawet nie wiem jak nazwać. Żadna z koncepcji nie przewidywała wymogu planu, tj. zaprojektowania dostępu do podziemnych trafostacji RPZ Pałacu 110/15kV. Niektórzy projektanci posadzili tam drzewa albo zaprojektowali schody lub fontanny. 

Bogdan Żmijewski

Parada blagierów komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na wio.waw.pl