Samorząd, Referenda podwarszawskie przywracają optymizm - zdjęcie, fotografia

Mieszkańcy podwarszawskich miejscowości głosując przeciw centralistycznym planom nie tylko bronią samorządu, ale pokazują politykom z parlamentu, że lepiej od nich rozumieją, czym jest demokracja i społeczeństwo obywatelskie.

Rzadko kiedy głosowanie niesie za sobą równie jasny przekaz. Przeciw włączeniu Legionowa do Warszawy wypowiedziało się 95 proc uczestników referendum, a do urn udał się prawie co drugi uprawniony. Podobnie głosowano w Ożarowie Mazowieckim, Podkowie Leśnej i Nieporęcie. Wymogu frekwencji nie spełniły tylko referenda w Konstancinie i Wieliszewie. Gdy wójt Nieporętu Maciej Mazur dziękował mieszkańcom za „obywatelskie podejście” – nie wypowiadał dyżurnego sloganu. W referendach lokalnych naprawdę objawił się fenomen, który nie tylko stanowi wyzwanie dla socjologów, ale powinien ich zawstydzić – bo go nie przewidzieli. Nie da się tego zjawiska spłycić sprowadzeniem do kolejnej odsłony „wojny plemiennej”.

Mieszkańcy podwarszawskich miejscowości nie zagłosowali tylko przeciw PiS – jak chcieliby zacietrzewieni komentatorzy czy politycy parlamentarnej opozycji. Nie opowiedzieli się również przeciw metropolii w każdej formie, której koncepcja pewnie stanie się jednym z głównych wątków przyszłej kampanii samorządowej. O wiele istotniejsze wydaje się wskazanie, za czym głosowali obywatele z popularnego „wianuszka” gmin podwarszawskich. Opowiedzieli się za takim rozumieniem samorządu, jakie zawiera obowiązująca Konstytucja. Stwierdza zaś ona jasno, że samorząd tworzą wszyscy mieszkańcy danej gminy. Zaś postulat przekazywania możliwie największych uprawnień jak najniższym szczeblom obywatelskiej reprezentacji łączy społeczną naukę Kościoła i zakreśloną w niej zasadę pomocniczości z wizją Samorządnej Rzeczypospolitej – historycznym projektem pierwszej dziesięciomilionowej „Solidarności”. Zgodne w docenieniu samorządu pozostają więc dwie najważniejsze dla nowej Polski inspiracje ideowe. Po 1989 roku wszystkie badania opinii publicznej – od Diagnoz Społecznych zespołu prof. Janusza Czapińskiego po sondaże rządowego CBOS pokazują, że obywatele oceniają władzę lokalną kilkakrotnie lepiej, niż Sejm, Senat czy rząd. Bo po prostu pozostaje bliżej nich, a samochody służbowe rozbija bez porównania rzadziej niż piraci drogowi z MON za rządów obecnej ekipy.

Trudno więc o lepsze praktyczne uhonorowanie sensu wyborów czerwcowych z 1989 r. niosących Polsce wolność, niż tak jednoznaczny werdykt mieszkańców podwarszawskich gmin niemal dokładnie w 28 rocznicę odzyskania wolności. Standardowe utyskiwania badaczy i publicystów na niską aktywność obywateli i marną frekwencję wyborczą nagle ustąpić muszą miejsca podziwowi dla dojrzałości uczestników referendów. Zwyczajni obywatele, polscy wyborcy po raz kolejny okazali się mądrzejsi od parlamentarnych polityków. Jeśli historycy nie przesądzą w przyszłych opracowaniach, że demokracja w Polsce panowała tylko w latach 1989-2015 – to cząstka zasługi, że taka ocena się nie utrwali przypadnie podwarszawskim wyborcom. Demokracja – co najpiękniejsze – pokazała, że w razie potrzeby potrafi się obronić na najniższym szczeblu. Nie jest bowiem pojęciem bezosobowym, to obywatele ją budują. A jej los rozstrzyga się przy urnach, nie w gabinetach. W Legionowie - nie w biurowcu przy Nowogrodzkiej.

Relacjonując dla portalu wio.waw.pl masowy udział samorządowców w majowym Marszu Wolności zwracałem uwagę na niesiony przez uczestników transparent: „Ożarów to nie Krym”. Wyborcy z popularnego „wianuszka” opowiedzieli się przeciw arogancji władzy, ale przede wszystkim w obronie zasady „nic o nas bez nas”. Podwarszawską przestrzeń publiczną zamieszkują myślący i czujący obywatele, którzy nie godzą się na traktowanie ulubionej małej Ojczyzny jak tortu do pokrojenia i podziału dla działaczy PiS. Nie ma bowiem złudzeń, jakiego formatu ludźmi poobsadza zdobyte samorządowe posady partia rządząca. Świadczą o tym afery Misiewicza i Berczyńskiego, festiwal niekompetencji, który w rządowej telewizji zastąpił ten doroczny opolski, czy wreszcie zawrotna kariera Daniela Obajtka, który pomimo problemów jakich przysporzył jako wójt w Pcimiu, zdążył objąć kolejno kierownicze funkcje w agencji rolnej i spółce energetycznej. Gdy Radomiem rządził PiS, głównym osiągnięciem prezydenta miasta trapionego biedą i bezrobociem okazało się odsłonięcie pomnika Kaczyńskich, co obywatele ocenili jednoznacznie, wybierając w miejsce niefortunnego Andrzeja Kosztowniaka nowym włodarzem Radosława Witkowskiego. Zaś ten pierwszy pocieszenie po porażce znalazł w ławach poselskich PiS i teraz… głosuje za kolejnymi, dotyczącymi samorządu regulacjami. Przecież jest fachowcem.

Referenda niosą za sobą optymizm, ale równocześnie władza w swoich zapędach podporządkowania tego, co jeszcze od niej nie zależy, zawłaszcza kolejne pola. Uchwalona naprędce przez Sejm ustawa sprawia, że członków regionalnych izb obrachunkowych kontrolujących samorządowe finanse powoła bez udziału lokalnych władz premier na wniosek ministra spraw wewnętrznych. Oznacza to, że znany z „Ucha prezesa” Mariusz zyska ogromny kawałek władzy. Ale odłóżmy żarty na bok. Teraz każdego nie podobającego się rządzącej partii burmistrza, wójta czy prezydenta miasta władza będzie mogła pod lada marnym pretekstem chybionej inwestycji czy budżetowej usterki wynieść z jego gabinetu, jak uczyniła to policja z Władysławem Frasyniukiem w trakcie miesięcznicy na Krakowskim Przedmieściu. Chyba, że opór społeczny to uniemożliwi. W nim cała nadzieja. Jeśli bowiem sprzeciw wobec planów podporządkowania wszystkiego centrali osłabnie – również niesławne „lex Sasin”, zakładające rozszerzanie Warszawy po Górę Kalwarię powróci, być może w wersji mniej operetkowej i oczyszczonej z błędów urzędasa, który tak się spieszył, że rysując mapę gmin podwarszawskich pominął Podkowę Leśną. Ale o czym zapomniał niechlujny biurokrata, o tym przypomnieli władzy sami obywatele.

Łukasz Perzyna

Referenda podwarszawskie przywracają optymizm komentarze opinie

Dodajesz jako: |


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Kampania wyborcza w

Bierzesz udział w wyborach parlamentarnych 2019 roku? Startujesz do Sejmu lub Senatu RP? To dobrze, że trafiłeś na nasze ogłoszenie. Zresztą to, że..


Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wio.waw.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

MPG MEDIA SP z o o z siedzibą w Warszawa 02-761, Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"