Polityka, Robert Gwiazdowski Zostawmy obywatelom więcej - zdjęcie, fotografia

- Nazwy nowych partii politycznych w Polsce brzmią czasem poetycko jak Wiosna albo elegancko jak Nowoczesna. Jednak nazwa tworzonej przez Pana formacji – Polska Fair Play – zawiera w sobie przede wszystkim pewne zobowiązanie?

- Wynika ono z postanowienia, że nie mamy zamiaru się z nikim kopać. Ani grać trumnami. Ani wymyślać trywialnych narracji. Szkoda na to czasu w sytuacji, gdy do rozwiązania mamy w Polsce ważne problemy. Musimy się również odnaleźć w tym, co dzieje się w świecie i Europie.

- W jaki sposób, skoro jeszcze parę lat temu UE bez Wielkiej Brytanii wydawała się czymś nieprawdopodobnym? Jaką odpowiedź Pan tu znajduje?

- Żadnych polexitów. Ale też bez uległości wobec brukselskiej biurokracji. Zamiast niej proponuję konsolidację, próbę zebrania tego, czym dysponujemy. Trzeba wreszcie zacząć wykorzystywać fakt, że ponad 200 Polaków pracuje w Komisji Europejskiej jako urzędnicy.

- Trzymają się razem?

- Zdarza się, że rozmawiają ze sobą po angielsku. Polscy pracownicy Komisji Europejskiej, rozumie pan… A czeka nas duże wyzwanie, żeby zacząć bronić naszych interesów w Europie. Mamy do tego instrumenty. Komisarz Elżbieta Bieńkowska nie jest osobą do której mam bezkrytyczne podejście, sam nazywałem ją Lady Winter, ale sytuacja, w której nikt z polskiej delegacji z nią nie rozmawia - to absurd. Za sprawą takich postaw marnujemy punkty, które już zdobyliśmy dzięki pracowitości i determinacji Polaków. Problem tkwi w tym, że zachowaniami rodaków na forum instytucji europejskich rządzi PR krajowy. Polscy przedstawiciele w Brukseli czy Strasburgu postępują czasem nie tak, jak dobro kraju tego wymaga, tylko raczej w sposób, który ma się spodobać ich wyborcom w kraju. Ich własny PR okazuje się ważniejszy od wizerunku Polski w Europie i kwestii, które podjęli się tam załatwić. Dlatego często nie angażują się w sprawy istotne, które można dla Polski wygrać, a zajmują się przegranymi z góry, jak Nord Stream 2. Tymczasem nie brakuje ważnych problemów, wobec których Polska musi się określić. Mamy brexit, dziwną sytuację z Włochami, ruchy odśrodkowe we Francji. Wszystko to musi rzutować na naszą politykę. Polexit to wariactwo. Skoro Pan Bóg rzucił nas pomiędzy Niemcy a Rosję, z czego wynikały nasze polityczne nieszczęścia przez stulecia, to postąpił tak w tym celu, żebyśmy z tego położenia uczynili ekonomiczny atut. W Unii Europejskiej czy poza nią wszyscy liczą się z Niemcami nie z powodu ich silnej armii, tylko gospodarki.

- Jak więc powinniśmy postępować w Unii – skoro podkreśla Pan, że w niej zostajemy, bo inny pomysł to szaleństwo - żeby gospodarkę wzmacniać?

- Nie możemy naśladować tego, co dziś robią najzamożniejsze kraje UE, bo są w innej od nas sytuacji. Warto za to się przyjrzeć, co robiły jeszcze w czasach Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, kiedy ich poziom zamożności przypominał nasz obecny. Nie ma sprawnej gospodarki bez bogatych obywateli. Najpierw bogacą się obywatele, potem państwo.

- Jakie wnioski trzeba z tego stwierdzenia wyciągnąć?

- Zostawmy obywatelom więcej w ich kieszeniach. Statystyczny Polak zamiast obecnych 3000 złotych netto może dostać miesięcznie na rękę 3750 zł po proponowanych przeze mnie zmianach. Wszystko zostało dokładnie policzone. Co więcej – zwykły Polak może pozyskiwać te wyższe dochody bez lęku, że jego rodzice teraz albo on sam po latach nie dostaną emerytury. Dziś te 20 proc różnicy państwo mu zabiera, jeśli nasze propozycje wejdą w życie – będzie mógł wydać te pieniądze na dzieci, zakupy, podróże, naukę języka, na co tylko chce.

- Gdzie szuka Pan sojuszników w celu realizacji swojego zamierzenia?

- Moje naturalne, jeśli mogę tak powiedzieć, środowisko to przedsiębiorcy. Drugie, też oczywiste – to kręgi naukowe. Z tych dwóch środowisk przecież się wywodzę. A trzecie – niezmiernie dla mnie ważne – to samorządowcy.

- Dlaczego właśnie oni? Co zyskają na współpracy z Panem?

- Działają w Małych Ojczyznach. A duża Ojczyzna - za sprawą biurokratów oraz polityków stanowiących złe prawo - im przeszkadza. Tylko wspólnie działając potrafimy to zmienić. Niech władza centralna zajmie się ważnymi sprawami, których nie brakuje: bezpieczeństwem energetycznym, budową elektrowni atomowych, polityką zagraniczną oczywiście w strategicznej skali, bo nie mam tu na myśli współpracy na szczeblu miast partnerskich czy regionów, z którą właśnie samorządowcy radzą sobie najlepiej i pomocy nie potrzebują. Zgodnie z zasadą subsydiarności rząd centralny powinien jak najwięcej uprawnień przekazać „w dół”: samorządom, Małym Ojczyznom. Niech się władza z Warszawy nie wtrąca, czy w małym szkolnym sklepiku sprzedaje się drożdżówki czy nie…

Rozmawiał Łukasz Perzyna

Zapraszamy również do lektury relacji z Konwencji ruchu Polska Fair Play

Robert Gwiazdowski: Zostawmy obywatelom więcej komentarze opinie

Dodajesz jako: |


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Naprawy AGD pralek, zmywarek ,

Szybkie i tanie naprawy sprzętu AGD: pralki zmywarki piekarniki kuchnie elektryczne Montaż nowych urządzeń tel. 530 375 312


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wio.waw.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

MPG MEDIA SP z o o z siedzibą w Warszawa 02-761, Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"