Reklama

Właścicielka "Czarnego Kota" twierdzi, że miała pozwolenie na jego rozbudowę

Prowadzona jest rozbiórka hotelu Czarny Kot. Jego właścicielka ciągle przekonuje, że miała stosowne pozwolenie na jego rozbudowę. O co dokładnie chodzi?

Jak informowaliśmy, trwa rozbiórka hotelu Czarny Kot. Hotel ten jest najsłynniejszą z warszawskich samowoli budowlanych, dlatego sprawa tak ochoczo monitorowana jest przez wszelkie media. Cała historia zaczęła się w grudniu 2018 roku, kiedy to Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok utrzymujący w mocy nakaz rozbiórki hotelu. W 2019 roku natomiast, na działce przy ulicy Okopowej pojawił się sprzęt, który ma obiekt rozebrać. Właścicielka nie zamierza się jednak poddać. Twierdzi ona - jak podaje TVN Warszawa - że pozwolenie na rozbudowę hotelu dostała 8 grudnia 1998 roku, od ówczesnego prezydenta Warszawy, Marcina Święcickiego. Elżbieta Studzińska, właścicielka budynku, opublikowała nawet oświadczenie prasowe w tej sprawie. Jego fragment przytaczamy poniżej: 

Utrzymując w mocy decyzję z 2015 roku, która nakazała częściową rozbiórkę budynku z uwagi na brak pozwolenia na budowę, kolejne urzędy: Wojewódzki Mazowiecki Inspektor Nadzoru Budowlanego, Wojewódzki Sąd Administracyjny oraz Naczelny Sąd Administracyjny, pomimo iż były zobowiązane do oceny wszystkich zebranych w sprawie dokumentów, nie zauważyły, że w 1998 roku Prezydent Warszawy wydał decyzję, która była pozwoleniem na budowę sześciopiętrowego hotelu Czarny Kot.

Reklama

Według Studzińskiej, organy nadzoru budowlanego mają unikać konkretnego i rzetelnego odniesienia się do wniosków o wstrzymanie rozbiórki. Tymczasem Gazeta Stołeczna powiadomiła o tym, iż prawnicy pani Elżbiety, na podstawie niezgodności wyroku z postanowieniem z 1998 roku, złożyli skargę do Trybunału Konstytucyjnego. 

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wio.waw.pl




Reklama