Sylwester w Polsce może wyglądać zupełnie inaczej! Znamy szczegóły zakazu fajerwerków
Fajerwerki pod ostrzałem. Sejm bliżej zakazu dla osób prywatnych
Sylwestrowe petardy mogą wkrótce przejść do historii. Komisja Nadzwyczajna ds. Ochrony Zwierząt rozpatrzyła projekty ograniczające używanie fajerwerków i zdecydowała, że wiodącym będzie projekt Koalicji Obywatelskiej. Zakłada on, że osoby fizyczne nie będą mogły korzystać z wyrobów pirotechnicznych klas F2 i F3 – czyli najpopularniejszych, od rzymskich ogni po większe baterie.
Początkowo zakaz obejmował tylko klasę F3, ale po poprawce posłanki Małgorzaty Tracz rozszerzono go również na F2. – Przeciętny użytkownik nie odróżni tych kategorii – argumentowała. Branża pirotechniczna alarmuje, że to poważny cios dla jej funkcjonowania. Przedstawiciele firm podkreślają, że profesjonalne pokazy stanowią zaledwie około 5 proc. obrotu, a reszta to sprzedaż detaliczna dla amatorów.
PSL proponowało, by dopuścić strzelanie w noc sylwestrową od godz. 22.00 do 2.00 w Nowy Rok, jednak komisja odrzuciła tę poprawkę. Zaakceptowano natomiast przesunięcie wejścia w życie przepisów na 1 lipca 2027 r., co ma dać branży czas na przygotowanie się do zmian.
Co dokładnie miałoby zniknąć z rąk amatorów? Zgodnie z unijną klasyfikacją:
F1 – bardzo małe fajerwerki, np. zimne ognie,
F2 – niskie zagrożenie, np. małe wyrzutnie,
F3 – średnie zagrożenie, np. większe baterie,
F4 – profesjonalny sprzęt, przeznaczony tylko dla specjalistów.
Komisja poparła projekt stosunkiem głosów 8 do 4. Teraz trafi on do drugiego czytania w Sejmie, a przed nami gorąca dyskusja: czy tradycja sylwestrowego huku powinna ustąpić miejsca spokoju ludzi i zwierząt.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze