Bezpartyjni i Samorządowcy to rodząca się poważna siła polityczna polskich obywateli. Baśń?

Imprezy, Wydarzenia, Bezpartyjni Samorządowcy rodząca poważna siła polityczna polskich obywateli Baśń - zdjęcie, fotografia
Wojciech Pielecki - blog 29/09/2019 10:25

W tę sobotę (28 września br.) w Piastowie na konwencji wyborczej spotkali się Bezpartyjni i Samorządowcy. PKW uniemożliwiła im stworzenie listy ogólnopolskiej, kwestionując taką liczbę podpisów, aby jej nie mogli zarejestrować. A i tak startują w 19. okręgach...

Że było to działanie z premedytacją, praktycznie nikt na sali kina "Baśń", gdzie spotkali się kandydaci na posłów z tego ruchu, nie miał wątpliwości. Nie było też wątpliwości, że te kłody rzucane im na starcie do wyborów wyzwoliły w szeregach BiS jeszcze wiekszą motywację, żeby się nie dać i dalej działać. 

Sala, w której odbywała się konwencja, wypełniona była do ostatniego miejsca. Brakowało też miejsc stojących. Robert Raczyński, prezydent Lubina, lider i współtwórca ruchu, powiedział na zakończenie, że widzi i czuje tę atmosferę mobilizacji. Przypomniał, że gdy tworzył wraz z innymi działaczami samorządowymi z Dolnego Śląska podwaliny stowarzyszenia, po pierwszych wyborach nie zbliżyli się nawet do progu wyborczego. Ale już po drugich weszli do sejmiku województwa i zaczęli być znaczącą siłą. W ostatnich zaś (2018) rozdają karty. Osiągnęli bowiem ponad 15 proc. Mają marszałka i znaczną siłę, która jest w stanie przekształcać skutecznie rzeczywistość regionu. To samo - podkreślał Raczyński - stało się rok temu na Mazowszu, gdzie dzięki zaangażowaniu działaczy samorządowych Bezpartyjni Samorządowcy uzyskali ponad 5 proc. głosów i wprowadzili do sejmiku swojego człowieka - Konrada Rytla, prezesa Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej. 

- Kto wie - mówił Raczyński - co by było, gdyby w tych wyborach parlamentarnych dano nam szansę... Ale nie odpuszczamy. Nie dziś, to jutro. 98 proc. Polaków jest bezpartyjnych i coraz bardziej dociera do nich, że niewiele się w naszym kraju zmieni, jeśli będziemy utrwalać zabetonowaną scenę partyjną, na której dwie partie nieustająco kłócą się o to samo, paraliżując nasze życie. A czas ucieka...

Szczerze powiem: jechałem na tę konwencję bez specjalnej nadziei, że zobaczę coś oryginalnego. Ba, że sala będzie tak wypełniona, a ze sceny, gdzie stała mównica, będzie można usłyszeć tyle świeżych myśli. MYŚLI TWÓRCZYCH, a nie przekazów dnia, którymi karmi nas zwłaszcza PiS i PO. Była mowa o ochronie klimatu i środowiska, o naprawie służby zdrowia, płacach Polaków, komunikacji, armii, ale... w sposób, który dawał konkretne rozwiązania - niebanalne i proste. Drugi raz powiem szczerze: jest się czego bać, drodzy partyjniacy ze starych zmurszałych struktur. Bo te propozycje są świeże i niebanalne, mogące podbić serca Polaków...

Wracając z Piastowa, widziałem PiS na każdym prawie płocie, banery KO i PSL gdzie niegdzie. Widać od razu kto ma pieniądze (nasze pieniądze) i kto ma zdecydowanie większe możliwości oddziaływania niż BiS. Ale przed kinem "Baśń" spotkałem Zwykłego Obywatela, który przystanął, patrząc na plakat Bezpartyjnych i zastanawiając się zapewne o co chodzi. Wyjaśniłem. Powiedział mi tak: - A dlaczego ja o nich nic nie wiem?

No, właśnie... Propagandowa machina partyjna, wspomagana z naszych podatków, promuje to, co jest już - moim zdaniem - przeszłością Polski. Ale jeszcze chwilę. Bo nawet bez pieniędzy, ten ruch się przebije. Ma rację Robert Raczyński: kropla drąży skałę. A konwencja w kinie "Baśń" wcale nie jest baśniowym wydarzeniem. Bezpartyjni i Samorządowcy są już realną siłą, która będzie zyskiwać na znaczeniu (jeszcze bez pieniędzy) z każdym dniem, gdy obecny układ partyjny będzie tracić. A będzie. PiS przeprowadził swoją poprzednią kampanię wyborczą m.in. pod hasłem "Polska w ruinie". I to była raczej przepowiednia niż stan faktyczny.

Obywatel spod kina "Baśń", gdy dowiedział się, że ma szczęście, iż nie mieszka w Warszawie (tu BiS nie został przez PKW zarejestrowany), tylko w tzw. obwarzanku, gdzie lista wyborcza jest, wszedł do kina po materiały i powiedział, że wreszcie ma na kogo zagłosować.

- Jeśli nie dziś, to jutro... - mówili kandydaci BiS w kinie "Baśń". - Ale jeśli nie teraz, to kiedy? 

Więc teraz. A wynik? Przy następnych wyborach będzie lepszy. Nie można tylko dać się ograć rządzącym, jak obecnie, gdy PKW specjalnym pismem (widziałem je) nakazuje szczególnie "przetrzepać" komitet Bezpartyjnych, żaden inny. Ich dobry wynik zagraża bowiem partii rządzącej, bo przy 6-7 procentach w tym roku uniemożliwiłby jej samodzielne rządy lub zdolność koalicyjną. I to nie jest baśń!

Nie wiem dlaczego, ale - być może - z powodu atmosfery na sali, jej słusznego podekscytowania manipulacją PKW, żaru przemawiających kandydatów, a także naukowej podbudowy ich motywacji (prof. Kazimierz Kik), cały czas kołatał mi się w głowie cytat z Sienkiewicza: "Panie Wołodyjowski, larum grają..."

Nie przesadzam? Nie. Krótkowzroczność PiS, przy ich żądzy władzy, pieniędzy, gwałceniu praw obywateli i szaleństwie ekonomicznym, przypomina mi (a trochę żyję) epokę Gierka. I tak się to skończy. Dziwię się tylko, że "mędrzec" z Żoliborza, dorastający w tej epoce, nie wyciąga z niej żadnych wniosków, zaślepiony swoimi fantasmagoriami z XIX wieku. Bo skończy tak samo, choć to może jeszcze trochę potrwa... Niestety. 

WOJCIECH PIELECKI

Fot: Mazowiecka Wspólnota Samorządowa

 

 

Reklama

Bezpartyjni i Samorządowcy to rodząca się poważna siła polityczna polskich obywateli. Baśń? komentarze opinie

Dodajesz jako: |


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Analizy statystyczne

Wykonujemy analizy statystyczne do badań z różnych dziedzin nauki. Najczęściej poruszamy się w takich obszarach jak: medycyna, psychologia,..


Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wio.waw.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

MPG MEDIA SP z o o z siedzibą w Warszawa 02-761, Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"