"TRUCICIELKA" poniesie surowe konsekwencje swoich czynów. Funkcjonariusze interweniowali w sprawie incydentu w Wawrze.
Kryzys żołądkowy czy złodziejstwo? Pisaliśmy rano o mężczyźnie, który ukradł 1800 rolek papieru toaletowego. Zaginęła szesnastoletnia Ewa. Policja i rodzina proszą o pomoc w jej odnalezieniu! Warszawskie ZOO przekazało niezwykle smutne wieści. Czeka nas strasznie chaotyczny WEEKEND z ogromnymi utrudnieniami i zmianami.
Strażnicy miejscy - patrolujący 12 czerwca - rejon w Wawrze, natknęli się na plastikową rurę, średnicy około 10 centymetrów. Upust znajdował się na skarpie rowu melioracyjnego. Już sam zapach wystarczył do stwierdzenia, że ktoś w ten sposób „oczyszcza” swoje szambo.
Pozbywanie się nieczystości w ten sposób jest nie tylko niezgodnie z obowiązującymi przepisami. Może - i to jest najważniejsze - doprowadzić do nieodwracalnego skażenia środowiska naturalnego lub trwałego zanieczyszczenia wód gruntowych i miejsc poboru wody pitnej. Po rurze do źródła – drugi koniec zaprowadził funkcjonariuszy z Referatu ds. Kontroli Środowiska do pobliskiej posesji przy ulicy Chodzieskiej.
Zaskoczona właścicielka rury i posesji nie miała żadnych argumentów na swoja obronę. Funkcjonariusze zastosowali surowe sankcje karne, tym bardziej że „trucicielka” nie potrafiła okazać dowodów na opróżnianie szamba w cywilizowany sposób. Nakazano niezwłoczny demontaż nielegalnej instalacji. Strażnicy z Oddziału Ochrony Środowiska sprawdzą wkrótce, czy polecenie to zostało wykonane.
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze