Do tragicznego zdarzenia doszło w piątek, 27 marca, na Targówku. Niestety - wstrząsająca sytuacja zakończyła się fatalnie.
O nocnym pożarze na Pradze już pisaliśmy; tak samo, jak informowaliśmy o pożarze pod Warszawą, w wyniku którego uszkodzonych zostało aż 15 aut. O kobiecie, która zamówiła eko-groszek i... została oszukana na sporą sumę, też wspominaliśmy.
W piątek - 27 marca - to na Targówku (w rejonie przejazdu kolejowego w rejonie ulic Radzymińskiej i Naczelnikowskiej) przed godz. 22.00, doszło do istnej tragedii. Pod pociąg Kolei Mazowieckich nr 10935, relacji Warszawa Wileńska-Małkinia, wtargnął mężczyzna. Przechodził on poza wyznaczonym przejściem.
Zgodnie ze wstępnymi ustaleniami służb i relacją Miejskiego Reportera, ofiarą okazał się mający ok. 40 lat człowiek. Świadkowie miejsce jego przejścia określali "dzikim przejściem". Niestety, pomimo podjętych intensywnych wysiłków i reanimacji, życia mężczyzny nie udało się uratować. Stwierdzono zgon.
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze