Do zdarzenia drogowego doszło również na Białołęce. W tym przypadku kierowca miał "nie zauważyć, że droga się skończyła". Wpadł do parku...
To w czwartek - 11 czerwca - ok. 17.30 na skrzyżowaniu ul. Klasyków i Czarodzieja na Białołęce, doszło do dość nietypowego incydentu drogowego. Miejski Reporter relacjonował, że kierowca osobowego Volkswagena - zamiast zatrzymać się na końcu ulicy, pojechał prosto, wydzierają się do Parku Henrykowskiego.
Ze dotychczasowych ustaleń wynika, iż za autem kierował starszy mężczyzna. Jadąc ulicą Czarodzieja, prawdopodobnie się zagapił i nie zauważył, że droga w tym miejscu się kończy. Volkswagen wjechał na chodnik, uderzył w ławkę oraz ogrodzenie, a następnie znalazł się już na terenie parku.
Na tym jednak jazda się nie skończyła. Samochód ściął stojaki rowerowe, przejechał przez krzaki i zatrzymał się dopiero na latarni parkowej. To cud, że nie było tam akurat żadnych pieszych, bo mogło się to skończyć tragicznie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze