To wyjątkowy moment dla mapy kulturalnej stolicy. W samym sercu Warszawy oficjalnie otwarto skwer imienia Kazimierza Dejmka – legendarnego reżysera, którego decyzje i spektakle zmieniały bieg polskiej historii. Nowa przestrzeń miejska zyskała także niezwykły symbol: przeniesiono tu słynne popiersie artysty. Sprawdź, gdzie dokładnie znajduje się ten zielony zakątek i dlaczego jego lokalizacja nie jest przypadkowa!
Nowo otwarta przestrzeń znajduje się w ścisłym centrum stolicy, dokładnie przy skrzyżowaniu ulic Krzysztofa Karasia i Mikołaja Kopernika. Lokalizacja ta ma wymiar głęboko symboliczny – skwer powstał w bezpośrednim sąsiedztwie Teatru Polskiego, czyli sceny, z którą Kazimierz Dejmek był silnie związany przez lata swojej artystycznej kariery.
Chociaż decyzję o nadaniu nazwy Rada Warszawy podjęła już w styczniu 2025 roku, to właśnie oficjalna uroczystość otwarcia przypieczętowała symboliczne oddanie tego miejsca mieszkańcom.
Kluczowym punktem wydarzenia było odsłonięcie popiersia Kazimierza Dejmka autorstwa Maksymiliana Biskupskiego. Rzeźba, która do tej pory stała bezpośrednio przy budynku Teatru Polskiego, zyskała nowy dom na otwartej przestrzeni skweru.
– Kochał teatr, ale nie kochał teatralności. Cenił sztukę, ale nie znosił sztuczności – wspominała Anna Nehrebecka-Byczewska, przewodnicząca komisji ds. nazewnictwa miejskiego. – Myślę, że Dejmek najbardziej ucieszyłby się z tego, że nie wspominamy go jako pomnik, ale jako człowieka. I dlatego cieszę się, że imię otrzymuje właśnie skwer, miejsce otwarte, miejsce spotkań, miejsce dla ludzi.
Kazimierz Dejmek zapisał się na kartach historii jako jeden z najważniejszych i najbardziej bezkompromisowych twórców zaangażowanych. Kierował m.in. Teatrem Narodowym i Teatrem Polskim, a w swoim dorobku miał także funkcję ministra kultury.
To właśnie jego genialna, ale i odważna reżyseria „Dziadów” Adama Mickiewicza z 1967 roku oraz nagłe zdjęcie spektaklu z afisza przez ówczesne władze komunistyczne stały się bezpośrednim impulsem do wybuchu historycznych wydarzeń Marca ’68.
Podczas otwarcia placu nie zabrakło osobistych i niezwykle poruszających wspomnień artystów, którzy mieli okazję pracować z legendarnym dyrektorem. O Dejmku opowiadano jako o człowieku pełnym kontrastów – niezwykle wymagającym profesjonaliście, który potrafił być szorstki i twardy, ale jednocześnie bezgranicznie dbał o swoich aktorów.
– Był człowiekiem, dla którego teatr był wszystkim – swego rodzaju świątynią. Wymagał, uczył pokory wobec sceny, tekstu i widza. Baliśmy się go, ale i ogromnie szanowaliśmy, czekając na każde słowo uznania. Ukształtował całe pokolenie ludzi teatru – także mnie – mówił podczas uroczystości wybitny aktor i reżyser Jan Englert.
Władze miasta oraz środowisko artystyczne mają nadzieję, że skwer przy ul. Karasia stanie się czymś więcej niż tylko pomnikiem przeszłości. Dzięki swojej lokalizacji ma szansę stać się tętniącym życiem punktem spotkań mieszkańców, spacerowiczów i miłośników sztuki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze