Reklama

PILNE: Nowe informacje w sprawie katastrofy kolejowej na Mazowszu

Zapis z kamery czołowej lokomotywy diametralnie zmienił wstępne ustalenia śledczych dotyczące tragicznego wypadku kolejowego na Mazowszu. Wbrew pierwszym przypuszczeniom, ciężarówka nie uderzyła w bok składu – pojazd wjechał wprost pod nadjeżdżający pociąg, ignorując czerwone światło sygnalizatora.

Do tragicznego zderzenia doszło w środę na przejeździe kolejowo-drogowym w miejscowości Sokolniki Suche (powiat przysuski). Pociąg PKP Intercity relacji Lublin Główny – Szczecin Główny, którym podróżowało ponad 100 pasażerów, zderzył się z samochodem ciężarowym. W wyniku wypadku śmierć poniosła jedna z pasażerek, a kilka osób – w tym maszynista oraz kierowca pojazdu ciężarowego – z obrażeniami ciała trafiło do szpitali.

Bezpośrednio po zdarzeniu, na podstawie zniszczeń na miejscu katastrofy, służby zakładały zupełnie inny scenariusz. Prokuratura Okręgowa w Radomiu informowała początkowo, że ciężarówka miała uderzyć w bok pierwszego wagonu pasażerskiego, znajdującego się tuż za lokomotywą. Tłumaczono tym potężne rozdarcia poszycia i poważne uszkodzenia wagonu, w którym ucierpieli podróżni.

Reklama

Sytuację wyjaśniła analiza zapisu z monitoringu zainstalowanego w kabinie pociągu. Przedstawiciele Biura Bezpieczeństwa PKP Polskich Linii Kolejowych poinformowali, że sekwencja zdarzeń wyglądała inaczej:

Samochód ciężarowy, jadący od strony drogi krajowej nr 12, wjechał na przejazd bezpośrednio przed nadjeżdżający skład. Kierowca ciężarówki nie zastosował się do nadawanego przez sygnalizator czerwonego światła. Sprawność systemu ostrzegania w chwili wypadku potwierdziło Ministerstwo Infrastruktury. Siła uderzenia czołowego wyrzuciła lokomotywę z torów. Pojazd szynowy uniósł się, zaczepił o elementy pojazdu i obrócił wokół własnej osi o 180 stopni. Obrócona lokomotywa uderzyła z ogromną siłą w bok pierwszego wagonu własnego składu.

Reklama

Zabezpieczone nagranie z monitoringu stanowi kluczowy materiał dowodowy w prowadzonym śledztwie. Prokuratura szczegółowo bada wszystkie okoliczności tragedii, by formalnie określić pełną odpowiedzialność za spowodowanie katastrofy.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wio.waw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości