W listopadzie ubiegłego roku mieszkańcy osiedla „Ruda” na Bielanach dostali oficjalną informację o planach wybudowania nowego gmachu handlowo-usługowego na miejsce obecnego supermarketu Carrefour. Decyzja została podjęta przez Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej bez konsultacji z mieszkańcami – ci reagują oburzeniem i podejmują działania przeciwko administracji.
Od kilku miesięcy na osiedlowych grupach na Facebooku toczy się zaciekła batalia na argumenty – mieszkańcy przedstawiają swoje wątpliwości, a przedstawiciele administracji odpowiadają. Nie zawsze jednak merytorycznie – twierdzą mieszkańcy.
Co ma zostać wybudowane?
Na miejsce Carrefoura ma powstać pięciopiętrowy budynek handlowo-usługowy, w którym również znajdzie się wielkopowierzchniowy sklep spożywczy, dwa poziomy parkingu naziemnego, a pozostałe piętra zostaną równo podzielone pomiędzy Spółdzielnią a inwestorem. Wartość inwestycji została oszacowana na 40-70 mln złotych. Budynek, w którym obecnie znajduje się supermarket jest własnością Spółdzielni (umowa z Carrefour kończy się 31.12.2027), jednak inwestor nowo wybudowanego budynku przez 40 lat będzie miał prawo do pobierania zysków finansowych z połowy powierzchni obiektu. Jak tłumaczy Spółdzielnia powyższe rozwiązanie wynika z „braku środków własnych i możliwości zaciągnięcia kredytu […] oraz z potrzeby podtrzymania lub nawet zwiększenia zysków zasilających opłaty czynszowe członków Spółdzielni”. Inne rozwiązania skutkowałyby przeniesieniem kosztów na mieszkańców i podwyżką czynszów o 200 zł przez 2 lata.
Wygląda więc na to, że najbardziej dochodowa część inwestycji zostanie oddana na długi czas w ręce inwestora – Tomasza Cioty (firma Fortuna Familia Ciota), który co ciekawe, był również wykonawcą innej inwestycji na terenie osiedla „Ruda” (pawilon handlowy).
Likwidacja obecnych lokali
Budowa nowej inwestycji może wiązać się także z likwidacją licznych lokali, z których codziennie korzystają mieszkańcy. Chodzi o małe sklepy takie jak: wędliniarnia, cukiernia, warzywniaki, kwiaciarnia, bary restauracyjne itp. Niektórym z nich już zostały dostarczone wypowiedzenia najmu do końca marca 2026 roku. Spółdzielnia zapewnia, że właściciele lokali są „zaopiekowani” – ci, którzy chcą utrzymać biznes będą mogli przenieść się do innych miejsc w pobliżu. Zarząd Spółdzielni obiecuje płynne przeniesienie handlu do nowego budynku jeszcze przez skończeniem całej inwestycji, jednak nie zmienia to faktu, że mieszkańcy prawdopodobnie stracą dostęp do niekomercyjnej przestrzeni handlowej, gdzie mogli zakupić świeże produkty od drobnych przedsiębiorców.
Postulaty mieszkańców – przede wszystkim transparentność
Mieszkańcy SBM „Ruda” zaczęli zrzeszać się w przestrzeni osiedlowych grup konwersacyjnych i wspólnie wyrażać swoje niezadowolenie. „Czego chcemy? Transparentnych inwestycji, niełamania prawa spółdzielczego, nieuwikłanych członków rady nadzorczej, wysłuchania naszych potrzeb jako mieszkańców osiedla, prezesa, który kieruje się interesem mieszkańców” – możemy przeczytać w jednym z postów. Członkowie ZP i mieszkańcy złożyli ponadto wnioski o wgląd w dokumenty, jednak do tej pory nie otrzymali odpowiedzi.
4 lutego z inicjatywy grupy pod nazwą „Mieszkańcy dla Rudy” odbyło się posiedzenie Komisji Architektury w Dzielnicy Bielany, które miało być platformą rozmowy mieszkańców z Radą Nadzorczą, Zarządem Spółdzielni i Inwestorem. Jak wynika ze sprawozdania przedstawicielki mieszkańców, na spotkaniu nie pojawił się nikt z wyżej wymienionych organów – jedynie jedna członkini Rady Nadzorczej, która rzekomo nie zabrała głosu i odmówiła odpowiadania na pytania.
Spółdzielni zarzuca się przede wszystkim brak transparentności w procesie planowania inwestycji, zamknięcie na dialog i mało konkretne przedstawianie sytuacji. „Pisma mają dużo ocen i przytyków, mało konkretów typu: protokół konkursu, lista ofert, parametry umowy, mechanizmy zabezpieczeń, symulacje finansowe” – podsumowuje jeden z mieszkańców. W odpowiedzi Spółdzielnia, w postaci jednej członkini RN, uzasadnia w konwersacjach na mediach społecznościowych swoje decyzje, a także informuje o dobrowolnym poddaniu się lustracji, którą przeprowadzi Krajowy Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych.
Mieszkańcy działają – i to nie pierwszy raz
Po pierwsze, członkowie inicjatywy „Mieszkańcy dla Rudy” zachęcają wszystkim mieszkańców „do udziału w Zebraniach Grup Członkowskich (zebranie członków danego budynku) i do wyboru osób, które będą rzetelnie reprezentować interesy mieszkańców”. Na tym jednak ich działania się nie kończą. Od niedawna podpisać można elektroniczną petycję, w której jasno określone jest stanowisko zaniepokojonych mieszkańców:
„Uważamy, że Spółdzielnia jest w stanie samodzielnie wybudować budynek usługowy - bez inwestora i bez kredytu. ZP zezwoliło jedynie na rozpoczęcie procesu poszukiwania inwestora, a nie na podpisanie umowy z konkretną firmą, a tym bardziej na podpisanie takiej umowy. Jako mieszkańcy żądamy weryfikacji podjętych decyzji przez odpowiednie instytucje nadzorcze (i w tym zakresie już podjęliśmy kroki”
To nie pierwszy raz, kiedy mieszkańcy osiedla „Ruda” podejmują działania pod hasłem „nic o nas bez nas”. Wydarzyło się to również w 2016 roku, kiedy to zorganizowano protest przeciwko budowie „ciągu pieszo-jezdnego” przy wspomnianym wcześniej pawilonie. Zarząd zakazał tam ruchu samochodowego, co spotkało się z dużym sprzeciwem ze strony mieszkańców.
Sytuacja na osiedlu „Ruda” jest dynamiczna i wzbudza wiele emocji wśród lokalnej społeczności. Czy petycja przyniesie wymierne rezultaty – nie wiadomo – jednak nie wygląda na to, aby grupa mieszkańców porzuciła swoje postulaty.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze