Czy nie macie już dosyć tych protestów w Warszawie? Może wygospodarować jakiś plac na te protesty i nazwać go jakoś, np Plac anarchistów, Plac notorycznej demonstracji, Ściana płaczu niezadowolonych? Może na błoniach Narodowego?
Szkoda by było, żeby zniszczyli taki ładny teren... Z drugiej strony miasto i tak jest dostatecznie zakorkowane więc notoryczne protesty i zamykanie ulic tylko wkurza mieszkańców, których nie obchodzi o co walczą \"ci ludzie\" mimo, że walczą np. w słusznej sprawie...
Czy nie macie już dosyć tych protestów w Warszawie? Może wygospodarować jakiś plac na te protesty i nazwać go jakoś, np Plac anarchistów, Plac notorycznej demonstracji, Ściana płaczu niezadowolonych? Może na błoniach Narodowego?
Szkoda by było, żeby zniszczyli taki ładny teren...
Z drugiej strony miasto i tak jest dostatecznie zakorkowane więc notoryczne protesty i zamykanie ulic tylko wkurza mieszkańców, których nie obchodzi o co walczą \"ci ludzie\" mimo, że walczą np. w słusznej sprawie...