We wtorkowy poranek mieszkańcy Warszawy mogli obserwować nietypowe i spektakularne działania służb. Nad centrum miasta pojawił się policyjny śmigłowiec Black Hawk, a na dach jednego z budynków opuszczali się uzbrojeni funkcjonariusze. Jak się okazuje, była to realna akcja kontrterrorystyczna, a nie ćwiczenia.
Desant z powietrza i działania na dachu
Do akcji doszło w rejonie ronda Zgrupowania Armii Krajowej „Radosław”, w okolicach ulicy Kłopot. Z relacji świadków oraz nagrań wynika, że funkcjonariusze zjeżdżali na linach bezpośrednio z helikoptera na dach budynku, gdzie prowadzono dalsze działania operacyjne.
Na miejscu obecne były również liczne nieoznakowane radiowozy, a teren został zabezpieczony przez policję. Cała operacja odbywała się we wczesnych godzinach porannych i zakończyła się przed godziną 7:00.
Cel: grupa przestępcza
Według nieoficjalnych informacji przekazywanych przez dziennikarzy śledczych, akcja była wymierzona w zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się nielegalną produkcją farmaceutyków.
W związku ze sprawą prokuratura miała wydać nakazy zatrzymania dla kilku osób - mówi się nawet o kilkunastu podejrzanych.
Operacja wysokiego ryzyka
W działaniach brały udział elitarne jednostki, w tym funkcjonariusze Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji „BOA” oraz inne wyspecjalizowane oddziały.
Zastosowanie śmigłowca Black Hawk oraz desantu linowego wskazuje, że służby brały pod uwagę możliwość ucieczki podejrzanych - m.in. przez dach lub tarasy budynku.
Jak relacjonowano, maszyna operowała bardzo nisko nad miastem, a sama akcja była precyzyjnie zaplanowana i przeprowadzona w krótkim czasie.
Policja nie ujawnia szczegółów
Na ten moment służby nie przekazują wielu oficjalnych informacji, podkreślając, że sprawa jest rozwojowa i trwa postępowanie.
Wszystko wskazuje jednak na to, że była to jedna z bardziej spektakularnych operacji kontrterrorystycznych w Warszawie w ostatnim czasie - zarówno pod względem skali, jak i wykorzystanych środków.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze