Tragiczny incydent miał miejsce pod Warszawą w minioną sobotę. Mężczyzna "wdrapał się" na słup wysokiego napięcia.
NA ŻOLIBORZU TRWA UPORCZYWA AWARIA, KTÓRĄ DROGOWCY PRÓBUJĄ ROZWIĄZAĆ.
We Włochach doszło do zabójstwa, a CHWILE GROZY rozegrały się w Rembertowie. O tym, że wybuchł tam pożar - już pisaliśmy. W Płocku miał miejsce tragiczny wypadek, wskutek którego zginęła dwunastoletnia rowerzystka. Nowe informacje w sprawie pożaru lasów w pow. wołomińskim również przekazywaliśmy...
W sobotę (30 maja) po godzinie 11.00 w al. Jana Pawła II w Radzyminie (pow. wołomiński) miało miejsce tragiczne zdarzenie. Mężczyzna wdrapał się na jeden z słupów wysokiego napięcia, gdzie poraził go prąd. potem poszkodowany spadł z wysokości dwudziestu metrów - wprost do stawu.
Pomimo akcji ratunkowej - nie udało się go uratować; stwierdzono zgon. Według relacji świadków i pierwszych ustaleń, jak przekazał Miejski Reporter, przed wejściem na słup mężczyzna miał modlić się przed pobliską kapliczką. W trakcie wspinania się na słup miał zdejmować ubrania.
Zobacz także:
Zobacz także:
Zobacz także:
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze