WARSZAWA HUCZY, ludzie są zdewastowani i WŚCIEKLI. Po wszystkim, co się stało, sąd umorzył postępowanie. Mieszko R. nie stanie przed sądem?
O bestialskiej zbrodni na Uniwersytecie Warszawskim pisaliśmy w maju ubiegłego roku, kiedy to Mieszko R. został zatrzymany.
W piątek - 28 sierpnia - stało się coś, czego część warszawiaków nie przewidziała, a część twierdzi, że było odwrotnie; że było to "do przewidzenia". Otóż Sąd Okręgowy - na posiedzeniu, za zamkniętymi drzwiami - przychylił się do wniosku prokuratury, która wystąpiła parę miesięcy temu o umorzenie postępowania wobec młodego człowieka, a także o zastosowanie środka w postaci pobytu w zakładzie psychiatrycznym.
Tak więc podejrzany o brutalne zabójstwo pracownicy UW ma stwierdzoną niepoczytalność. Postanowienie o umieszczeniu go w zakładzie psychiatrycznym nie jest na razie prawomocne. Wiadomo jednak, iż mężczyzna nie zostanie skazany na karę więzienia. Jeśli to wszystko dojdzie do skutku, Mieszko nie wyjdzie jednak na wolność. Czeka go długoletnia izolacja w warunkach psychiatrycznych. Przynajmniej tak wynika z teorii.
Zobacz także:
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze