Strażnicy, a potem dwie załogi pogotowia przez blisko godzinę walczyły o życie mężczyzny w ciężkim stanie. Akcja ratunkowa w Wawrze.
UWAGA: w Chełmnie rozegrała się prawdziwa tragedia. W mieszkaniu znaleziono ciała czterech osób: kobiety oraz trójki jej dzieci. Najmłodsze miało około trzech lat...
Tymczasem w Wawrze miała miejsce dramatyczna akcja ratunkowa. To w minioną środę (14 stycznia 2026 roku), tuż przed godziną 21.00, strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego dotarli na miejsce wezwania. Zgłaszający zauważył leżącego przy ulicy mężczyznę, który się nie ruszał. Widok, który na miejscu zastali strażnicy mógł przerazić. Około 40-letni człowiek zwisał bezwładnie, z głową opadającą w dół z plastikowej skrzyni na piasek. Nie dawał żadnych oznak życia. Jego ciało było zimne. Bez oddechu ani pulsu. Strażnicy usłyszeli od zgłaszającego, że pogotowie „już wie”. Poprosili przez radio o ponaglenie, natychmiast przystępując do resuscytacji.
Do czasu przejęcia działań przez pogotowie, strażnicy miejscy przez ponad 20 minut, zmieniając się prowadzili masaż serca, stosując się do komunikatów, wydawanych przez urządzenie. Funkcjonariusze pomogli w przetransportowaniu mężczyzny do ambulansu. Tam podłączono go do profesjonalnej aparatury diagnostycznej i kontynuowano resuscytację z wykorzystaniem systemu mechanicznej kompresji klatki piersiowej. Poszkodowany znajdował się w stanie głębokiej hipotermii - temperatura jego ciała wynosiła 26,5°C. Po kilkudziesięciu minutach około 40-letni mężczyzna został zabrany do szpitala. Okoliczności tego dramatycznego zdarzenia będą wyjaśniane przez policjantów.
Zobacz także:
Zobacz także:
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze