To na moście Siekierkowskim doszło do potwornego zdarzenia. Tragedia rozegrała się około godziny 15.15. Szczegół koszmaru poniżej.
Chwile grozy w podwarszawskiej kamienicy. Na moście Poniatowskiego rozegrała się straszna tragedia. O kobiecie, która zdecydowanie nie zasługuje na miano matki i jej zatrzymaniu w Ursusie, pisaliśmy. Informowaliśmy również o tym, że 27-latek zabił swojego partnera - na Bródnie.
W miniony czwartek - 4 czerwca - kwadrans po godz. 15.00, to na moście Siekierkowskim rozegrał się koszmar. Otóż służby ratunkowe odebrały zgłoszenie o młodym człowieku, który miał spaść z mostu.
Ciało 24-latka zostało odnalezione nie w wodzie, a na terenie przyległym do Wisły - po stronie Mokotowa. Jak przekazał Miejski Reporter: życia obywatela Gruzji nie udało się uratować. Zmarł.
Obrażenia jednoznacznie wskazywały na upadek z dużej wysokości. Po zakończeniu działań ratowników, teren przejęli policjanci. Teraz służby muszą ustalić dokładne przyczyny i okoliczności śmierci 24-latka.
Zobacz także:
Zobacz także:
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze