Wpadka seryjnego oszusta w Warszawie. Kurier przyniósł mu telefony warte 14 tysięcy złotych i... kajdanki
Policjanci stołecznego Wydziału do walki z Przestępczością Ekonomiczną zakończyli lukratywny, choć skrajnie bezczelny proceder 39-letniego mieszkańca Warszawy. Mężczyzna od dłuższego czasu handlował wyłudzonym sprzętem elektronicznym, który zamawiał na fikcyjne dane osobowe. Kryminalni dopadli go na gorącym uczynku w momencie, gdy wyciągał ręce po paczkę z luksusowymi smartfonami.
Zatrzymany 39-latek nie był dla stołecznych funkcjonariuszy postacią anonimową. Mężczyzna od miesięcy znajdował się pod lupą policjantów zwalczających przestępczość gospodarczą. Jego schemat działania był prosty, ale niezwykle skuteczny – aż do teraz.
Oszust dzwonił na infolinie operatorów komórkowych lub korzystał z formularzy internetowych, podając się za zupełnie inne osoby. Zawierał fikcyjne umowy abonamentowe, do których dołączane były drogie, flagowe urządzenia elektroniczne.
Aby nie ryzykować bezpośredniego kontaktu z kurierami doręczającymi cenne przesyłki, 39-latek stworzył sieć współpracowników. Po odbiór paczek wysyłał zwerbowane przez siebie, przypadkowe osoby (tzw. słupy), które za odebranie i przekazanie mu przesyłki otrzymywały drobne wynagrodzenie. Prawdziwi właściciele tożsamości o zaciągniętych zobowiązaniach dowiadywali się zazwyczaj dopiero wtedy, gdy operatorzy przysyłali pierwsze wezwania do zapłaty.
Kres przestępczej działalności położyło ostatnie zamówienie. Oszust usiłował wyłudzić dwa nowoczesne smartfony o łącznej rynkowej wartości niemal 14 tysięcy złotych. Tym razem jednak popełnił kardynalny błąd – zamiast wysłać podstawionego pomocnika, osobiście skontaktował się z kurierem i precyzyjnie wskazał czas oraz miejsce, w którym sam odbierze paczkę.
– Na miejscu natychmiast pojawili się policjanci Wydziału do walki z Przestępczością Ekonomicznym KSP, którzy dyskretnie obserwowali teren. Gdy tylko 39-latek podszedł do kuriera i spróbował podjąć paczkę zaadresowaną na cudze nazwisko, został błyskawicznie obezwładniony i zatrzymany – informują stołeczni funkcjonariusze.
Mężczyzna trafił prosto do policyjnego aresztu. Usłyszał już prokuratorski zarzut usiłowania niekorzystnego rozporządzenia mieniem na szkodę firmy telekomunikacyjnej. Śledczy sprawdzają teraz, ile dokładnie osób padło ofiarą jego procederu i na jaką łączną kwotę opiewają dotychczasowe straty operatorów. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze