Dyrektor ZAKŁADU OPIEKUŃCZO-LECZNICZEGO w samym środku AFERY KORUPCYJNEJ. "Bali się o swoich bliskich - więc płacili".
PILNE! Horror w zawodówce pod Warszawą. Sprawca zaatakował osoby w szkole, przynajmniej 7 zostało rannych. Tymczasem jeśli wymiar sprawiedliwości nie zawiedzie, pewien 54-latek szybko już nikogo nie skrzywdzi: funkcjonariusze wraz z "łowcami pedofili" złapali kolejnego przestępcę.
Mieli powierzyć mu opiekę nad swoimi najbliższymi, a według ustaleń śledczych mogli być zmuszani do przekazywania dodatkowych pieniędzy w obawie o dalszy pobyt swoich bliskich w placówce. Dyrektor zakładu opiekuńczo-leczniczego w powiecie białobrzeskim usłyszał zarzuty korupcyjne. Ale zacznijmy od początku...
Sprawa dotyczy działalności jednego z niepublicznych zakładów opiekuńczo-leczniczych w województwie mazowieckim. Placówka sprawuje opiekę nad osobami wymagającymi całodobowej pomocy, często niesamodzielnymi i całkowicie zależnymi od innych. To właśnie sytuacja rodzin takich pacjentów mogła być, według ustaleń śledczych, wykorzystywana do uzyskiwania dodatkowych korzyści majątkowych.
Z ustaleń prowadzonego postępowania wynika, że dyrektor placówki żądał od rodzin pensjonariuszy dodatkowych wpłat, powołując się między innymi na konieczność pokrywania kosztów funkcjonowania ośrodka.
W toku postępowania zgromadzono materiał dowodowy, który stał się podstawą przedstawienia przez Prokuraturę Okręgową w Radomiu dyrektorowi placówki zarzutów dotyczących przestępstw korupcyjnych. Jedno z zarzucanych mu przestępstw dotyczy żądania od członka rodziny pensjonariusza comiesięcznych wpłat w wysokości 450 zł w związku z pobytem pacjenta finansowanym w ramach świadczeń Narodowego Funduszu Zdrowia. Według ustaleń śledczych pieniądze miały być przekazywane w zamian za umożliwienie dalszego pobytu podopiecznego w ośrodku.
Sąd Rejonowy w Radomiu uznał, że zgromadzony dotychczas materiał dowodowy wskazuje na duże prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych przestępstw. Podejrzany odpowie za przyjęcie korzyści majątkowej w związku z pełnieniem funkcji publicznej. Za przestępstwo grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Sąd zastosował wobec mężczyzny tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy.
Stołeczna Policja zwraca się do wszystkich osób, od których dyrektor Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego "Jaśmin" w Starym Goździe mógł żądać dodatkowych pieniędzy, o zgłaszanie się do najbliższej jednostki Policji. Kontaktować się można również telefonicznie z Wydziałem do walki z Korupcją Komendy Stołecznej Policji pod nr telefonu +48 47 723-77-70.
Stołeczni policjanci wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Radomiu dążą nie tylko do wyjaśnienia wszystkich okoliczności tej sprawy, lecz także do ujawnienia ewentualnych innych przypadków podobnych nieprawidłowości. Osoby te będą objęte klauzulą niekaralności w sprawach korupcyjnych (art. 229 § 6 Kodeksu karnego). Przepis mówi, że sprawca wręczenia korzyści majątkowej lub jej obietnicy nie podlega karze, jeżeli zawiadomił o tym fakcie organ powołany do ścigania przestępstw i ujawnił wszystkie istotne okoliczności przestępstwa, zanim organ ten o nim się dowiedział.
Informacje przekazane przez rodziny mogą okazać się kluczowe dla ustalenia, czy podejrzewany proceder miał szerszy charakter.
ZDM zaprasza po odbiór decyzji na zajęcie pasa drogowego pod stoiska handlowe przed cmentarzami w okresie Wszystkich Świętych. Na jednym z praskich skrzyżowań doszło do groźnego zderzenia pojazdów. W nocy z 6 na 7 października MPWiK "przeprowadzało" następne wyłączenia w Wawrze!
Zobacz także:
Zobacz także:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze