Wczorajszy dzień wydawał się dość optymistyczny, jeśli chodzi o rozwój epidemii w naszym kraju. Przybyło nam 260 nowych chorych i był to drugi dzień, w którym zanotowano spadki zachorowań ( dwa dni temu 401, przedwczoraj 318) Do wczoraj zachorowało w naszym kraju 7049 osób. Zmarło na wirusa wczoraj 13. osób. Do tej pory zmarło z naszym kraju 245 osób.
Czy to dużo? Oczywiście, że tak biorąc pod uwagę rozmiar tragedii i indywidualnych dramatów rodzin. W okresie świąt Zmartwychwstania, kiedy wszyscy cieszymy się z pokonania śmierci doczesnej odeszło od nas 245 istnień ludzkich. Jednak tych, których nie
dotknęła ta tragedia mogą pocieszać statystykami. A one są budujące.
Nasz kraj odnotował jak na razie 7 zgonów na jeden milion mieszkańców, co powoduje, że jesteśmy w tej koszmarnej statystyce dopiero na 58 miejscu. Przed nami są właściwie wszystkie kraje rozwinięte, w których z całą pewnością zarówno poziom służby zdrowia jak i nakłady na nią są znacznie wyższe.
Duża zasługa jest w tym całego społeczeństwa, które nie daje wiary wszelkiej maści malkontentom, wojownikom od demokrację, wolność i nie wiadomo, o co jeszcze. Również wielkie słowa uznania należą się całej służbie zdrowia, policji i innym służbom pilnującym coraz bardziej zdecydowanie abyśmy byli bezpieczni. Po woli dociera do coraz większej grupy naszych obywateli, że władze mają plan, wiedzą, co robią i wszyscy mamy tego widoczne efekty.
Mnie osobiście niepokoi inny miernik tego, co się dzieje. Niska liczba osób, którzy zdrowieją. Tu Polska jest też na odległym miejscu, bo 34. a jakby liczyć to w przeliczeniu na jeden milion mieszkańców to byłoby jeszcze gorzej. Tu musi powstać plan, bo jak na razie jesteśmy w tej kwestii zdani w dużej mierze na los.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak mając niski wskaźnik zachorowan na milion mieszkancow mozemy miec wysoki wskaźnik wyzdrowien? Tezy z artykulu nie graja mi ze soba
Jak się robi mało testów, to bedzie mało zakażonych- Włądza wie jedno nie chcesz mieć goraczki , stłucz termometr.
Jak mając niski wskaźnik zachorowan na milion mieszkancow mozemy miec wysoki wskaźnik wyzdrowien? Tezy z artykulu nie graja mi ze soba
Jak się robi mało testów, to bedzie mało zakażonych- Włądza wie jedno nie chcesz mieć goraczki , stłucz termometr.