Reklama

MAKABRYCZNY wypadek na DK50. ZGINĘŁA 11-LATKA

W sobotni wieczór - na drodze krajowej - rozegrała się makabryczna tragedia. Tego wypadku nikt nie mógł przewidzieć, a skutkom - zapobiec.

Wczoraj pisaliśmy o potwornej tragedii, jaka miała miejsce na Woli. Wcześniej informowaliśmy też o koszmarze na Targówku oraz potrąceniu rowerzystki na Bemowie. 


Tymczasem w sobotę (28 marca) przed godz. 19.00, to na drodze krajowej numer 50 (pomiędzy Zawiszynem (pow. wołomiński) a Łochowem) rozegrał się tragiczny wypadek... 

Tam - według wstępnych ustaleń służb i doniesień mediów - kierowca osobowego auta Audi poruszał się DK50 od strony Zawiszyna w stronę Łochowa. W pewnym momencie samochód uderzył w tył przyczepy ciągnika przewożącego kłody drewna. Siła uderzenia była tak ogromna, że przewożony ładunek wbił się w mniejszy z pojazdów. 

Reklama

Tragedia rozegrała się w mgnieniu oka. Mająca zaledwie 11-lat pasażerka Audi doznała tak katastrofalnych obrażeń, że nie udało się uratować jej życia - pomimo intensywnej akcji i wysiłków służb, jakie zjawiły się na miejscu wypadku. Zgon dziecka stwierdzono na miejscu. 

"Auto mogło poruszać się z dużą prędkością" - czytamy w domysłach i pierwszych doniesieniach o incydencie, jednakże na razie policja nie zdradziła szczegółów. Wszystko jest dokładnie sprawdzane i analizowane; 35-latek, który prowadził Audi, nie został ranny. 

Reklama

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wio.waw.pl




Reklama