Skandal za skandalem - niedawno pisaliśmy o problemach z firmą Dino. Miała odbyć się rozmowa - odbyła się... konfrontacja? CIĄG DALSZY NASTĄPIŁ...
Dokładnie dziesięć dni temu - 1 lutego bieżącego roku - po raz pierwszy pisaliśmy o problemach z popularną siecią sklepów.. Okazało się, że od długiego czasu skandal gonił tam skandal, a pracownicy notorycznie narzekali na mobbing i beznadziejne warunki pracy, na jakie nie zasługuje nikt. Podstawowe prawa były łamane, a o sprawie regularnie informuje m.in. "OPZZ Konfederacja Pracy w Kauflandzie, Biedronce, Dino, ALDI i Rossman".
W pewnym momencie Państwowa Inspekcja Pracy oficjalnie rozpoczęła kontrole w marketach, zamykając część lokali i potwierdzając naruszenia przepisów prawa. Interwencję poselską przeprowadził też Adrian Zandberg działający z ramienia partii "Razem", który odwiedził jakiś czas temu sklep w Sochaczewie.
Natomiast 10 lutego odbyło się spotkanie z Zarządem spółki. Jednakże mimo początkowej radości związkowców i pracowników firmy, wyszło na to, że była to bardziej... konfrontacja. OPZZ Konfederacja Pracy w Kauflandzie, Biedronce, Dino, ALDI i Rossman" taki wpis zamieściła na swoim profilu w mediach społecznościowych (Facebook):
Zamiast dialogu – eskalacja konfliktu?
Spółka Dino zamiast rozmowy wybiera konfrontację.
Tak nie powinny wyglądać rozmowy strony społecznej z firmą.
Byliśmy przygotowani do spotkania z Zarządem. Przyszliśmy z konkretnymi problemami pracowników.
ReklamaPo drugiej stronie stołu? Kierownik BHP i czterech prawników.
Szkoda, bo była realna szansa porozumienia w kilku kluczowych kwestiach. Niestety przedstawiciele spółki nie odpowiadali na pytania – najpewniej nie mając wiedzy na poruszane tematy.
I tak przekazano im listę 28 punktów dot. poprawy warunków pracy i wynagrodzeń.
Zobacz także:
Zobacz także:
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze