Reklama

Ojciec nie żyje, dziecko w szpitalu

W niedzielne popołudnie na ulicy Sokratesa rozegrał się prawdziwy dramat. Rozpędzony kierowca samochodu osobowego wjechał w rodzinę, która akurat przechodziła po pasach do tego przeznaczonych.

Dramatyczne zdarzenia

Była niedziela - 20 października - i o godzinie 13.00 panowała fantastyczna pogoda. To właśnie ona sprawiła, że mieszkańcy Warszawy chętniej wychodzili z domu i spacerowali w gronie rodzinnym. Tak było i tym razem, jednak skończyło się tragicznie...

Para z dzieckiem w wózku przechodziła akurat po przejściu dla pieszych na ulicy Sokratesa, na wysokości Petöfiego. Wtedy poruszający się w kierunku Chomiczówki kierowca BMW z dużą prędkością wpadł na zebrę. 33-letni ojciec prawdopodobnie zauważył niebezpieczeństwo i odepchnął kobietę oraz wózek, sam został śmiertelnie ranny. Kobieta wraz z 3-letnim dzieckiem przetransportowana została do szpitala na obserwację.

Reklama

Miało być bezpieczniej

Na ulicy Sokratesa w 2018 roku miały zostać stworzone progi zwalniające. Internauci wspominali wówczas o tym, że ulica na Wawrzyszewie jest skrajnie niebezpieczna dla pieszych, a kierowcy za bardzo przekraczają dozwoloną prędkość. Wypadek, który miał miejsce w niedzielę potwierdza, że przyszła pora na to, żeby zamontować tam nie tylko progi zwalniające, ale także azyle dla pieszych i sygnalizację świetlną.

Na razie wiadomo, że progi i oświetlone przejście dla pieszych powstanie w ramach zwycięskiego projektu do budżetu obywatelskiego; tzn. na Sokratesa 13. Jeden z mieszkańców tego rejonu potwierdza, że na prośby osoby, które powinny słuchać, są raczej głuche: 

Reklama

Nie raz i nie dwa zdarza się, że jedno auto się zatrzyma, ale drugie tuż przed nosem "przeleci". Wielokrotnie pisaliśmy już prośby o wybudowanie lepszych przejść dla pieszych, oświetlenia etc., ale odpowiedź zawsze była taka sama: że nie ma potrzeby, bo tu wcale nie ma ruchu.

W związku z tym dzisiaj (21 października) o godzinie 18.00 mieszkańcy zorganizują protest na przejściu dla pieszych przy ulicy Petöfiego. Ludzie nie chcą milczeć i niemo zgadzać się na to, aby do podobnych dramatów się przyzwyczajać.

Reklama

Fot. pixabay.com

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wio.waw.pl




Reklama