W poniedziałek w Mińsku Mazowieckim doszło do bardzo dużego pożaru. Płonęły dwa budynki (magazyn i wiata z olejem napędowym) oraz cztery samochody ciężarowe. Kłęby czarnego dymu były widoczne kilkanaście kilometrów od samego pożaru.
Na miejsce wezwano kilka jednostek straży pożarnej. Niestety, jedna z nich napotkała na swojej drodze przeszkodę...
Na skrzyżowaniu ulic warszawska i Tartaczna samochód straż pożarnej zderzył się z toyotą.
- Samochody odbiły się i trafiły w opla. Toyota wyjeżdżała z Tartacznej, a strażacy jechali Warszawską. Strażacy wjechali na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Mieli włączone sygnały uprzywilejowania. W wyniku zderzenia ranny został kierowca jednego z samochodów osobowych - relacjonuje fotoreporter Warszawskiej Grupy Luka&Maro, który był na miejscu wypadku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze