Reklama

Diagnoza gospodarcza

Moje obawy o brak profesjonalizmu wzbudza teza Premiera Morawieckiego, że wysokie i nowe wydatki socjalne w obecnej sytuacji ekonomicznej tj. przy niskiej stopie bezrobocia są narzędziem pobudzenia rozwoju. Nie Panie Premierze! To jest działanie bliskie rozrzutności i ociera się o konsumpcjonizm, szczególnie że niektóre z nich trudno nazwać socjalnymi.

My w obecnej sytuacji powinniśmy rozsądnie wydawać środki lub gromadzić rezerwy i tworzyć stabilizatory koniunktury na spodziewany kryzys wywołany cykliczną fazą rozwoju (kryzys światowy).

Reklama

Problemem naszej gospodarki jest brak atmosfery i skłonności przedsiębiorców do inwestowania (wskaźniki spadają z uwagi na zmienność warunków gospdoarowania). Niezrozumiałym ekonomicznie jest sytuacja dodatkowej wypłaty dla wszystkich emerytów, zamiast tylko dla biednych. To kiełbasa wyborcza, a nie świadome pobudzanie koniunktury. Za tym działaniem w dłuższej perspektywie pójdzie podniesienie podatków, a nam potrzebne ich obniżenie – likwidacja nożyc podatkowych i podniesienie amortyzacji by warto było inwestować.

Zaniepokojony jestem możliwym kryzysem finansów publicznych z uwagi na nieuzasadnione wydatki tj. wydatki nieprowadzące do oszczędności i efektywności gospodarki, a tej nam brakuje najbardziej.

Reklama

Zaniepokojony jestem brakiem zdrowej ekonomii.

Gospodarka nie powinna być narzędziem osiągania celów politycznych, bo taka sytuacja, jak kłamstwo ma krótki żywot.

Bogdan Żmijewski

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wio.waw.pl




Reklama