Ciężko oddychał, był zlany potem, a pod czapką strażnicy zauważyli dużego guza i krwiaka. Strażnicy pomogli 90-latkowi na Pradze-Południe.
O zamknięciu na jednej ze stacji metra wspominaliśmy w poniedziałek. Z Hollywood dotarły do nas smutne wieści: nie żyje Hayden Panettiere. Archiwum X rozwiązało sprawę zabójstwa nastolatek sprzed 26 lat, a we Włochach przeprowadzono dramatyczną akcję ratunkową.
W sobotę, 14 sierpnia, tuż po godzinie 12.00 strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego zauważyli na chodniku leżącego mężczyznę, wokół którego zgromadzili się przechodnie. Natychmiast ruszyli mu z pomocą. Świadkowie twierdzili, że starszy mężczyzna idąc ulicą Lubelską nagle upadł i stracił przytomność, uderzając głową o chodnik. Strażnicy wezwali pogotowie i rozpoczęli udzielanie pierwszej pomocy. Po chwili mężczyzna odzyskał świadomość.
Ciężko oddychał, a jego skóra była zimna i pokryta potem. Pod czapką, po prawej stronie głowy, funkcjonariusze zauważyli dużego guza i krwiaka, efekt uderzenia o chodnik. Po wstępnym opatrzeniu poszkodowanego funkcjonariusze przenieśli 90-latka z rozgrzanego słońcem chodnika w zacienione i bezpieczne miejsce, a następnie okryli go kocem termicznym.
Senior wyjaśnił funkcjonariuszom, że zdarzały mu się wcześniej zasłabnięcia, ale nigdy wcześniej nie stracił przytomności. Do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego funkcjonariusze monitorowali stan zdrowia mężczyzny, sprawdzając między innymi jego puls i saturację. Po kilkunastu minutach na miejsce przybył zespół ratownictwa medycznego. Senior został przekazany ratownikom, którzy zabrali go do szpitala.
Zobacz także:
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze