Reklama

MAKABRYCZNE SCENY POD WARSZAWĄ! OGIEŃ POCHŁANIAŁ WSZYSTKO

Potężny pożar hal w Bramkach pod Warszawą. Ponad 250 strażaków w akcji, ranny ratownik

W nocy z poniedziałku na wtorek w miejscowości Bramki (gmina Błonie) wybuchł ogromny pożar kompleksu hal produkcyjno-magazynowych. Ogień, który objął powierzchnię około 23 tysięcy metrów kwadratowych, był widoczny z wielu kilometrów. Z żywiołem przez całą noc walczyło ponad 50 zastępów straży pożarnej.

Nocna walka z żywiołem

Zgłoszenie o pojawieniu się ognia wpłynęło do służb w poniedziałek, 20 kwietnia, o godzinie 23:56. Pożar wybuchł w hali magazynowo-produkcyjnej, w której znajdowała się m.in. suszarnia warzyw. Płomienie błyskawicznie się rozprzestrzeniły, obejmując drugą halę oraz część budynku biurowo-socjalnego.

Reklama

W kulminacyjnym momencie akcji na miejscu pracowało blisko 250 strażaków z powiatu warszawskiego zachodniego, sochaczewskiego, żyrardowskiego, grodziskiego, pruszkowskiego oraz z Warszawy.

Ewakuacja i ranny strażak

W momencie wybuchu pożaru na terenie zakładu przebywali pracownicy, którzy zdołali ewakuować się o własnych siłach. Konieczne było jednak wyprowadzenie 19 osób z przyległego do hal hostelu pracowniczego. Ewakuowani znaleźli tymczasowe schronienie w budynku pobliskiej szkoły podstawowej.

Reklama

Niestety, podczas prowadzonych działań ucierpiał jeden z ratowników. Strażak doznał urazu nogi i został przetransportowany do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Sytuacja jest opanowana

We wtorek rano strażacy poinformowali, że pożar został zlokalizowany i przestał się rozprzestrzeniać. Obecnie trwa dogaszanie pojedynczych zarzewi ognia oraz żmudne prace rozbiórkowe zniszczonych konstrukcji, co może potrwać jeszcze wiele godzin.

Na miejscu pracowała również specjalistyczna grupa ratownictwa chemicznego. Przeprowadzone pomiary wykazały, że jakość powietrza w okolicy jest dobra i nie ma zagrożenia dla mieszkańców sąsiednich miejscowości.

Reklama

Co było przyczyną?

Przyczyny wybuchu ognia nie są jeszcze znane. Policja zabezpiecza teren i pomaga w upłynnianiu ruchu na pobliskiej drodze krajowej nr 92.

– Biegły z zakresu pożarnictwa będzie badał, czy pożar był wynikiem działania osób trzecich, czy też pojawienie się ognia było wynikiem np. zwarcia – przekazała st. asp. Martyna Podolska z Komendy Powiatowej Policji dla Powiatu Warszawskiego Zachodniego. Dokładne oględziny pogorzeliska będą możliwe dopiero po całkowitym zakończeniu akcji gaśniczej.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 21/04/2026 12:55
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wio.waw.pl




Reklama