Nie żyje Bożena Dykiel. Odeszła aktorka, której nie dało się pomylić z nikim innym
W piątkowy poranek dotarła smutna wiadomość – zmarła Bożena Dykiel, jedna z najbardziej wyrazistych i charyzmatycznych postaci polskiego kina, teatru i telewizji. Miała 77 lat. Informację o jej śmierci przekazał m.in. ks. Andrzej Luter, żegnając ją słowami: „Aktorka żywioł!”. Trudno o trafniejsze podsumowanie jej scenicznej energii.
Urodzona w 1948 roku, absolwentka warszawskiej PWST, przez lata związana była z najważniejszymi scenami teatralnymi w Polsce. Ogromną popularność przyniosły jej role filmowe u najwybitniejszych reżyserów. Wystąpiła m.in. w „Weselu”, „Ziemi obiecanej”, „Człowieku z żelaza” i „Wielkim Tygodniu” w reżyserii Andrzeja Wajdy. Widzowie pamiętają ją także z produkcji Stanisława Barei, takich jak „Alternatywy 4” czy „Brunet wieczorową porą”, gdzie jej temperament i wyrazistość idealnie wpisywały się w klimat kultowych komedii.
Dla młodszej publiczności pozostanie przede wszystkim Marią Ziębą z serialu „Na Wspólnej” – w tę rolę wcielała się przez ponad dwie dekady, stając się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiej telewizji.
Na deskach teatru przeszła do historii m.in. jako Goplana w „Balladynie” w reżyserii Adama Hanuszkiewicza – spektaklu, który zapisał się w pamięci widzów odważną formą i niezwykłą oprawą.
Bożena Dykiel była aktorką, której obecność zawsze przyciągała uwagę. Silna osobowość, charakterystyczny głos i bezkompromisowość sprawiły, że stworzyła dziesiątki ról, które na stałe weszły do historii polskiej kultury. Dziś żegnają ją widzowie, środowisko artystyczne i wszyscy, którzy cenili jej talent oraz sceniczną prawdę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze