Prawdziwe okrucieństwo w okolicach Warszawy. Nieznany dotąd sprawca w okrutny sposób okaleczył trzy młode szczeniaki – odciął im uszy, a następnie porzucił psy w bezradnym stanie. Zwierzęta trafiły pod opiekę weterynarzy i wolontariuszy, a sprawą zajmuje się już policja, która apeluje o pomoc w ujęciu sprawcy.
Okaleczone maluchy odnalazła 3 sierpnia w Ciechanowie przypadkowa kobieta. Zostały one przekazane do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Pawłowie, a stamtąd pilnie przetransportowano je do Centrum Weterynaryjnego „Centaur” w Mławie.
Jak ustalili weterynarze, sprawca użył ostrego narzędzia bez zastosowania środków znieczulających. Jednemu ze szczeniąt uszy odcięto całkowicie, a u dwóch pozostałych małżowiny uszne trzymały się jedynie na fragmentach skóry. Ponieważ rany były już zainfekowane, lekarze niezwłocznie przeprowadzili zabiegi.
Obecnie psy przebywają w szpitaliku w Pawłowie na kwarantannie, gdzie otrzymują leki i są pod stałą obserwacją. Ich stan jest dobry; po zakończeniu leczenia schronisko poszuka dla nich nowych domów.
Mundurowi z Komendy Powiatowej Policji w Ciechanowie podjęli czynności z urzędu po zapoznaniu się z informacjami w mediach. Dotarli już do kobiety, która odnalazła zwierzęta, i dążą do ustalenia tożsamości właściciela oraz osoby odpowiedzialnej za okaleczenie szczeniąt. Zawiadomienie do prokuratury złożyła również Katarzyna Śliwa-Łobacz, prezeska Fundacji na rzecz Ochrony Praw Zwierząt Mondo Cane.
Za znęcanie się nad zwierzętami grozi do 3 lat pozbawienia wolności, a w przypadku działania ze szczególnym okrucieństwem – do 5 lat więzienia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze