Reklama

PIĘCIOLATEK I "CZARODZIEJSKI PLASTER". Pomoc na Pradze-Północ!

Nawet w pracy strażnika miejskiego przydaje się czasem odrobina magii. Strażniczki miejskie pomogły pięciolatkowi na Pradze-Północ.

Strażniczki miejskie z VI Oddziału Terenowego, które we czwartek 2 lipca, patrolowały rejon na Pradze-Północ, w okolicach ulicy Ratuszowej zauważyły kobietę ciągnącą na hulajnodze elektrycznej, opierającego się, małego chłopca.

Jak się okazało, mały Olek – dziecko w spektrum autyzmu – za żadne skarby nie chciał iść o własnych siłach. Chłopiec, podobnie jak mama, był zestresowany. Kurczowo trzymał się kierownicy pojazdu, siadając na miejscu przewidzianym dla kierującego. Była to sytuacja niebezpieczna i niewygodna dla matki, ale nie była ona w stanie nakłonić dziecka, by odczepiło się od hulajnogi. W pierwszej chwili nie udało się to również strażniczkom, które zaproponowały chłopcu odblaski, jeśli zechce iść sam.

Reklama

Dziecko wyjaśniło, że „nie ma siły, bo obtarło sobie kolanko”. Czarodziejki kwalifikowanej pomocy przedmedycznej zaproponowały, że opatrzą to obtarcie i wtedy wydarzyła się magia. Chłopcu zaświeciły się oczy, własnoręcznie wyszukał w plecaku ratowniczym przegródkę z plastrami i oświadczył, że jak dorośnie zostanie ratownikiem medycznym. Ustalenie, że jako ratownik medyczny musi poruszać się samodzielnie było już formalnością. Jak przyznają funkcjonariuszki, w rozwiązaniu problemu pomógł prywatny kontakt z dziećmi „w spektrum”. Uśmięta mama z dzieckiem udała się spokojnie do domu.

Reklama

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Straż Miejska
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wio.waw.pl




Reklama