To nie był spokojny i przyjemny poranek. Na Mokotowie doszło do brutalnie groźnego wypadku, w którym ciężko ranny został motocyklista.
Wczoraj wieczorem w Ursusie - z niewiadomych przyczyn - występowały tak wielkie korki, że kierowcy musieli czekać nawet godzinę. O planowanych działaniach MPWiK w Wawrze już pisaliśmy. O śmierci 40-latka wskutek nocnej nawałnicy - informowaliśmy. O tym, że w nocy piorun uderzył w Dom Dziecka, co spowodowało pożar - również pisaliśmy z samego rana. Wcześniej wspominaliśmy o wielomilionowej inwestycji w Wawrze oraz "wygodnickim" kierowcy przyłapanym na Pradze-Południe.
Tymczasem we wtorek - 11 sierpnia - ok. godz. 9.00 na ulicy Jana Pawła Woronicza doszło do niebezpiecznego zajścia drogowego. Kierowca motocykla marki Yamaha zderzył się z samochodem osobowym Toyota - wykorzystywanym do przewozu osób na aplikację.
Kierujący Toyotą jechał od strony ulicy Wołoskiej i zamierzał skręcić w lewo, w drogę osiedlową - informował Miejski Reporter podsumowując, że w tym samym czasie motocyklista poruszał się ulicą Woronicza od strony alei Niepodległości w kierunku Wołoskiej. Podczas wykonywania manewru skrętu kierowca samochodu zajechał mu drogę. Tak doszło do wypadku.
Ciężko ranny został kierowca jednośladu, którego przetransportowano w pośpiechu do szpitala. Mężczyzna jest obywatelem Polski, natomiast prowadzący Toyotę - obywatelem Uzbekistanu - był trzeźwy w chwili zdarzenia. Miał tłumaczyć funkcjonariuszom, że nie widział motocyklisty.
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze