Zaczęło się od tego, iż policjanci odebrali zgłoszenie o aucie w rowie. Na miejscu kierowcy i pasażera nie było... To w Otrębusach...
UWAGA: tragiczny poranek na Żoliborzu - znaleziono ciało 29-latka!
Na Białołęce rozegrała się tragedia - nie żyje mężczyzna, który wpadł do kanału ciepłowniczego. O tajemniczym samochodzie z równie tajemniczymi butlami w środku - i reakcji służb na Pradze-Południe - pisaliśmy! Pewien obywatel Białorusi nie chciał zapłacić taksówkarzowi za przejazd, po czym go... zaatakował.
Jeszcze w miniony czwartek - 24 września - parę minut po 16.00 funkcjonariusze odebrali zgłoszenie w Otrębusach w pow. pruszkowskim. Tam z drogi wojewódzkiej nr 720 - z nieznanych na początku przyczyn - samochód osobowy marki Ford wjechał do przydrożnego rowu.
Jak relacjonował Miejski Reporter, gdy mundurowi zjawili się na miejscu, nie było tam osób, które pojazdem podróżowały... Dość szybko ustalono jednak, iż zarówno kierowca, jak i drugi mężczyzna oddalili się zaraz przed przyjazdem policjantów. Niedługo później wrócili w trakcie prowadzonych czynności.
Mężczyźni byli pod silnym wpływem alkoholu. Jeden z nich miał ponad 2 promile, natomiast drugi niespełna 2,5. Jeden z nich był również objęty sądowym zakazem prowadzenia pojazdów mechanicznych. Obywatele Ukrainy zostali zatrzymani. Teraz mundurowi ustalają, który z nich siedział "za kółkiem".
Zobacz także:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze