To, co działo się w jednym ze sklepów sieci Stokrotka - mieszczącym się na Bemowie - wstrząsnęło całą Warszawą. Ludzie nie wiedzieli, o co chodzi.
UWAGA: z samego rana informowaliśmy o niebezpiecznym incydencie na Pradze-Południe. Na szczęście nie doprowadził on do żadnej tragedii.
Tymczasem wczoraj - w poniedziałek, 24 sierpnia - dziesięć minut przed godziną 13.00, służby odebrały pierwsze niepokojące zgłoszenie. Dotyczyło ono sklepu spożywczego sieci Stokrotka, mieszczącego się przy ulicy Pirenejskiej na Bemowie.
Jak przekazał Miejski Reporter, z relacji świadków - klientów sklepu - wynika, iż pewien mężczyzna nagle wdarł się na ladę z mięsem, zabierając nóż. Następnie miał on wykonać tym nożem niebezpieczne ruchy, nie chcąc opuścić placówki...
Sytuacja szybko eskalowała, wzbudzając strach wśród pracowników i klientów sklepu. Nic dziwnego. Zgodnie z kolejnymi szczegółami, mężczyzna wydawał się bardzo pobudzony, co tylko pogarszało wrażenie nieprzewidywalności.
Na miejscu zjawiły się duże siły Policji, około piętnastu załóg łącznie. Najpierw funkcjonariusze podjęli rozmowę z mężczyzną, pokojowo starając się rozwiązać sytuację i zminimalizować ryzyko. Negocjacje trwały około godziny, w końcu mężczyznę obezwładniono. Na szczęście nikt nie został ranny.
Zobacz także:
Zobacz także:
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze