Reklama

Wojna wójta Starych Babic z wojewodą. Osiedle na granicy Warszawy może nie powstać

Wojewoda Mazowiecki wydał decyzję w sprawie unieważnienia uchwały dotyczącej budowy nowego osiedla na granicy Bemowa i Starych Babic. Jak się okazuje, zaważyły sprawy proceduralne. Wójt Starych Babic wyraża sprzeciw i żąda przeprosin. Czy to koniec projektu?

Jak się okazało uchwała, podjęta przez Radę Gminy Stare Babice 15 lipca tego roku, nie spełniła wszystkich wymogów proceduralnych. W uzasadnieniu decyzji Wojewody czytamy:

"W wyniku dokonanej oceny prawnej uchwały, organ nadzoru stwierdził, że została ona podjęta z istotnym naruszeniem zasad oraz istotnym naruszeniem trybu sporządzania planu miejscowego".

Problemem okazał się graficzne przedstawienie projektu inwestycji - rysunek nie przedstawiał tego, co zostało zapisane w miejscowym planie zagospodarowania. Błąd został poprawiony w ostatecznej wersji uchwały - była ona inna niż ta przedstawiona radnym na głosowaniu.

Reklama

Decyzja Wojewody skutkowała wielkim oburzeniem wójta Starych Babic, który argumentuje swoje racje tym, iż "usunięcie tych zapisów z treści projektu uchwały nastąpiło przed przystąpieniem do głosowania nad samą uchwałą wskutek autopoprawki zgłoszonej podczas sesji". Wójt domaga się zmiany decyzji i oficjalnych przeprosin zwłaszcza ze względu na fakt, że "po publikacji podpisanego przez Pana rozstrzygnięcia, wśród społeczności lokalnej rozpętała się fala społecznego niezadowolenia – niesprawiedliwie uderzająca w pracowników Urzędu Gminy Stare Babice".

Niezadowolenie mieszkańców było jednak widoczne wcześniej ze względu na brak konsultacji społecznych i pominięcie głosu społeczności lokalnej podczas głosowania. Niechęć w kierunku lokalnych władz Gminy Stare Babice jest widoczna również teraz. Pod oświadczeniem wójta znaleźć można bowiem wiele wymownych komentarzy jak np.:

Reklama

"Fala społecznego niezadowolenia rozpętała się 15 lipca wraz z podjęciem uchwały przez RG"

"Przegrywać też trzeba umieć, panie wójcie. Może i mieszkańcy straszeni przez pana "konsekwencjami prawnymi" będą wyłączać się z debaty, ale myślę, że wojewoda nie boi się odgrzewanego kotleta PR w postaci groźnie brzmiącego oświadczenia na Facebooku."

Czy to ewidentny upadek niechcianej inwestycji? Nie wiadomo. Wiadomo jednak, że Rada Gminy będzie musiała dokonać wskazane poprawki i jeszcze raz przegłosować uchwałę, co stanowczo wydłuży cały proceder.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wio.waw.pl




Reklama