Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego uspokaja Warszawiaków, twierdząc, że nie zagraża im niebezpieczeństwo terrorystyczne takie jak w innych stolicach krajów Europy zachodniej. W Radiu Plus Paweł Soloch zapewniał, że na ataki terrorystyczne narażone są przede wszystkim takie miasta jak Paryż czy Bruksela, ponieważ mają one „silną przeszłości kolonialną i duże skupiska ludności muzułmańskiej na własnym terenie”.
Według szefa BBN wśród tych ludzi znajdują się również terroryści, którzy, choć są obywatelami tych państw, to nigdy nie zaakceptowali panującego w nich porządku: -Wśród tych ludzi są niestety również terroryści. Choć są obywatelami tych państw, urodzili się na tej ziemi, to nigdy do końca nie zaakceptowali porządku, systemu tych państw, w których mieszkają. Jednym ze wskaźników pozwalających ocenić stopień zagrożenia jest liczba osób zidentyfikowanych jako mające związek z ekstremistami islamskimi bądź nawet wręcz są podejrzewane o to, że znajdują się na terenie Syrii czy też przeszły na stronę dżihadystów.
Według informacji, które przekazał Paweł Soloch, w Polsce jest takich obywateli kilkunastu, we Francji 1500, w Niemczech kilkaset, więc w naszym kraju nie ma dużych skupisk ludności muzułmańskiej. Oznacza to, że zagrożenie atakiem terrorystycznym jest niewielkie.
Fot. Shutterstock
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze