Niespodziewana tragedia rozegrała się w weekend przed PKiN - na pl. Defilad. To, co tam miało miejsce, zszokowało całą Warszawę.
O tym, że 6-letnie dziecko wpadło do ogniska, pisaliśmy w godzinach porannych. Wczoraj publikowaliśmy archiwalne zdjęcia z Powstania Warszawskiego. W Piasecznie policjanci zatrzymali pewną delikwentkę, a pod Warszawą rozegrała się straszna tragedia, w wyniku której zginął 67-latek.
Pierwszy dzień trwającego właśnie weekendu okazał się tragiczny. Otóż w piątek - 31 lipca - około godziny 20.00, na pl. Defilad przed Pałacem Kultury i Nauki... doszło do strasznego wypadku. Trzydziestojednoletni mężczyzna spadł z wysokości około dziesięciu metrów, wprost na podjazd prowadzący do garażu podziemnego.
Mimo intensywnie prowadzonej reanimacji - życia 31-latka nie udało się uratować. Jak przekazał Miejski Reporter: mężczyzna - jak wynika ze wstępnych ustaleń - spędzał wieczór w gronie dwójki znajomych: kobietą i drugim mężczyzną. Wszyscy mieli wcześniej pić alkohol.
W pewnej chwili 31-latek dostał się na murek w pobliżu zamkniętego jeszcze garażu podziemnego, rzekomo na nim tańcząc. Tak doszło do zdarzenia, kiedy ofiara spadła na asfalt.
Zobacz także:
Zobacz także:
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze