Reklama

Wola Rasztowska: "Nie dostosował prędkości" i wylądował w stawie

W miejscowości Wola Rasztowska doszło do niebezpiecznego zdarzenia drogowego. Auto najpierw dachowało, a potem... wpadło do stawu.

Warszawa i okolice: ostatni tydzień

W Radomiu rajd 17-latka zakończył się kolizją, a wodociągowcy zapowiedzieli prace i utrudnienia w Wawrze (od poniedziałku, 9 marca). Trzech młodych oszustów wpadło w ręce policjantów, natomiast my pisaliśmy również o zmianie organizacji ruchu pociągów. WTP zdradziło szczegóły, z którymi warto się zapoznać.


Groźne zdarzenie pod Warszawą 

Tymczasem 5 marca 2026 roku, w miejscowości Wola Rasztowska i przy ul. Warszawskiej, doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia. Kierujący samochodem osobowym stracił panowanie nad pojazdem, który dachował, a następnie wpadł do stawu. 

Reklama

Wstępne ustalenia mówią o tym, iż prowadzący pojazd nie dostosował prędkości do warunków akurat panujących na drodze. Na łuku drogi auto dachowało, po czym - jak zaznaczyliśmy wyżej - wpadło do tego nieszczęsnego zbiornika wodnego. 

Dwie osoby o własnych siłach opuściły tonący pojazd, docierając na brzeg przed przyjazdem służb. 

Jedna osoba została przetransportowana do szpitala. Kierowca "zobaczył" mandat.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wio.waw.pl




Reklama