Strażnicy miejscy ratowali poszkodowanych w wypadku na Pradze-Północ. Rowerzysta potrącony przez samochód jechał bez kasku.
Na Pradze-Południe rozegrała się wczoraj prawdziwa tragedia. Strażnicy miejscy przeprowadzili interwencję w pustostanie. W Warszawie zatrzymano dwie osoby, odpowiedzialne za napad na salon gier. Poza tym wspominaliśmy o ciągu dalszym remontu na Wisłostradzie, jak i na temat tego, iż 400 dzików zostanie odstrzelonych w pow. otwockim.
We wtorek, 28 lipca - w trakcie poszukiwań osoby zaginionej, strażnicy miejscy zauważyli w okolicy skrzyżowania ulic Ratuszowej i Namysłowskiej - na Pradze-Północ - leżący na ziemi rower, zatrzymany na jezdni samochód i grupę poddenerwowanych osób.
Świadkowie poinformowali funkcjonariuszy, że chwilę wcześniej doszło do zderzenia. Rowerzysta, który ucierpiał najbardziej, był ranny w głowę. Funkcjonariusze zatamowali obfite krwawienie, opatrzyli dwie rany i monitorowali stan poszkodowanego do czasu przyjazdu ratowników medycznych. Silny stres przeżywała kierująca samochodem, która zderzyła się z rowerzystą.
Kobieta była w szoku, nie mogła opanować emocji, wielokrotnie przepraszając rowerzystę za całą sytuację. Strażnicy uspokajali ją i jednocześnie zabezpieczyli miejsce zdarzenia, kierując również ruchem, ponieważ na skrzyżowaniu szybko utworzyły się spore utrudnienia. Po przyjeździe karetki ratownicy przejęli opiekę nad rowerzystą, a następnie zajęli się również kierującą autem. Dalsze czynności na miejscu prowadzili policjanci.
Zobacz także:
Zobacz także:
Zobacz także:
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze