Żelazna dama polskiej chemii

Wywiady, Żelazna polskiej chemii - zdjęcie, fotografia

Na polskim rynku solvadis polska sp. z o.o. działa od ponad 20 lat. Ten sukces nie byłby jednak możliwy, gdyby nie Ona. Elisabeth Lürenbaum piastuje stanowisko prezesa zarządu spółki od 2000 roku. I chociaż początki do najłatwiejszych nie należały, to dzięki zaangażowaniu i zamiłowaniu do podejmowania wyzwań udało jej się wywalczyć dobrą i stabilną pozycję na rynku. W rozmowie z Silesia Business & Life Elisabeth Lürenbaum opowiada, o tym dlaczego wybrała właśnie Polskę i jaka przyszłość czeka branżę dystrybucji surowców i dodatków chemicznych.


– Do Polski trafiła Pani na przełomie 1999 i 2000 roku. Jak Pani wspomina tamten okres?

– To rzeczywiście nie były łatwe czasy. Do Polski przyjechałam, by postawić firmę na nogi. Biznesu w tamtych czasach nie prowadziło się łatwo, ale były też pewne plusy. Bardzo szanowałam na przykład to, że sektor usług był w Polsce zdecydowanie bardziej rozwinięty niż w Niemczech.

– Nie było bariery językowej?

– Moja mama jest Polką, więc trochę wyrazów w tym języku znałam. Chociaż na początku nie było łatwo, zamieniałam znaczenie niektórych słów. Miałam też problemy ze składnią. Prowadziło to do zabawnych sytuacji. Pamiętam jak jeden z dyrektorów banku prosił, abym pisała do niego wyłącznie po angielsku, gdyż nie był w stanie zrozumieć o co mi chodzi (śmiech). Do dzisiaj zdarza mi się popełniać błędy. Na przykład mam piotra a nie pietra. Ale staram się te błędy eliminować. Na pewno jednak z pisaniem mam większe kłopoty niż z mową.

– Nazywana jest Pani w środowisku żelazną damą polskiej chemii. Jak w ogóle znalazła się Pani w tej branży?

– Całkowicie przypadkowo. W trakcie studiów otworzyłam firmę w Niemczech. W tamtym okresie prowadziłam dużo projektów biznesowych na Ukrainie. Starałam się nauczyć tamtejszego języka. Przy okazji spotkań biznesowych poznałam osoby pracujące w firmie Kloeckner Chemiehandel GmbH, które zaproponowały mi współpracę. Z czasem prowadzenie firmy na Ukrainie było coraz trudniejsze, w związku z tym, zdecydowałam się skorzystać z propozycji Kloeckner’a. 3 lata pracowałam w ich siedzibie w Duisburgu, przez ten czas poznałam dokładnie firmę. W międzyczasie okazało się, że w Polsce mają jakieś problemy. Żaden z mężczyzn nie chciał przenieść się do Polski i podjąć zadania. Więc zrobiłam to ja. Byłam jedna z nielicznych kobiet w Zarządzie, uznałam, że Polska to dla mnie duża szansa.

– Dla tak młodej osoby i w dodatku kobiety był to skok na głęboką wodę.

– Zdecydowanie. Pamiętam, że po dwóch latach miałam wątpliwości, chciałam zrezygnować. Nie mogłam zrozumieć, dlaczego mając lepsze ceny i dobrej jakości towar mamy problemy na rynku. Musiałam się nauczyć, że ten rynek jest zupełnie inny, ma swoją specyfikę. Bardzo długo mieliśmy trudności, ale miałam tak oddanych pracowników, że postanowiłam walczyć dalej. Załoga całkowicie zaangażowała się w działalność firmy, byłam pewna, że z ich pomocą uda nam się wejść na ten rynek. I tak się stało.

– Kobiety nadają się na tak wysokie stanowiska?

– Kobiety nie są tak zaborcze, szukają kompromisów. W przypadku dystrybucji chemii bardzo dobrze się z nimi współpracuje, chociaż trzeba przyznać, że w kręgach top managementu jest ich bardzo mało.

– Wynika to z tego, że jest to ciężka branża?

– Zapewne tak. Trzeba wziąć pod uwagę to, że branża chemiczna w Polsce jest w dużej mierze scentralizowana i upaństwowiona. Właśnie dlatego wszelkie zmiany polityczne, które zachodzą w Polsce sprawiają, że działalności gospodarczej towarzyszy pewna nerwowość. Tak też było niedawno. Na szczęście okazało się, że nic strasznego nie nastąpiło i całą uwagę mogliśmy poświęcić wyłącznie rozwojowi firmy. Dzięki temu po raz kolejny zamknęliśmy okres z dobrymi wynikami, a co ważniejsze w kilku obszarach działalności udało nam się zanotować spektakularny wzrost.

– Jakie to obszary?

– To branża przetwórstwa tworzyw sztucznych oraz branża chemii organicznej. Oba te działy rozwijają się bardzo szybko i niewątpliwie są źródłem naszej satysfakcji. To między innymi dzięki nim nasze działania zauważone zostały przez zarząd grupy solvadis. Doceniając znakomite efekty naszej pracy na terenie Polski zostaliśmy poproszeni o rozszerzenie działalności również na teren Wschodnich Niemiec. Ta działalność będzie prowadzona w ścisłej współpracy z naszymi kolegami z niemieckich oddziałów firmy. Mam nadzieję, że uda nam się przełożyć dobre wzorce działania w Polsce również na rynek niemiecki.

Taki zwrot w rodzinne strony?

– To nie będzie zwrot. Nie rezygnujemy bowiem z rozwoju firmy w Polsce. Dostrzegamy to, jak duże zmiany zachodzą w potrzebach naszych klientów. Zdecydowanie, na przykład, rośnie zainteresowanie surowcami i dodatkami o wysokiej jakości, pozwalającymi na wytwarzanie wartościowych produktów. Dlatego wciąż naszym priorytetem jest wyszukiwanie, oferowanie i dostarczanie klientom nowoczesnych, innowacyjnych surowców, które pozwolą im na produkcję wyrobów klasy premium. Takie produkty są coraz popularniejsze, a co za tym idzie też zainteresowanie surowcami wysokiej jakości pozwalającymi na stworzenie wyrobów o specjalnych parametrach, takich jak wytrzymałość, jest coraz większe. Nie ukrywam, że praca z takimi surowcami wymaga wiedzy i doświadczenia. Niezbędna jest wysoko wykwalifikowana kadra. Dlatego cały czas dążymy do optymalizacji zatrudnienia. Cały czas inwestujemy w kapitał ludzki. Poszerzamy naszą załogę o doświadczonych managerów, logistyków czy pracowników administracji, bo oni są tak naprawdę gwarancją sukcesu. W tym roku zamierzamy wzmocnić personalnie dział dodatków do tworzyw sztucznych. Za cel stawiamy sobie zapewnienie naszym klientom specjalistycznej technicznej pomocy w aplikowaniu naszych barwników, pigmentów, środków modyfikujących i tym podobne. Ponadto planujemy zainwestować w dział chemii organicznej, a także dział mycia i dezynfekcji w przemyśle spożywczym. Mamy znakomite, innowacyjne środki używane w tej branży, wymyślone przez polskich inżynierów. Teraz musimy skutecznie zaprezentować ich unikalne zalety naszym klientom. Jestem przekonana, że zostaną zaakceptowane.

– A jak jest z innowacyjnością? Wiele mówi się ostatnio o rozwoju i inwestycjach w biotechnologię. To rzeczywiście jest przyszłość? 

– Z pewnością jest to przyszłość przemysłu chemicznego. Jednak na razie tempo rozwoju nie jest aż tak intensywne. Oczywiście są firmy, które eksperymentują. Wciąż jednak duża liczba nowoczesnych surowców nie jest produkowana w Polsce z różnych względów, a szkoda.

– Czy uważa Pani, że to jedyny problem branży chemicznej?

– Zajmując się od wielu lat dystrybucją surowców i dodatków chemicznych do odbiorców z wielu gałęzi przemysłu mogę śmiało stwierdzić, że w tej branży wciąż nie brakuje nieuczciwej konkurencji. Niespójne przepisy finansowe, a zwłaszcza te dotyczące podatków sprawiają, że wciąż działają na rynku firmy, które poprzez sprytne stosowanie przepisów podatkowych doprowadziły do destabilizacji rynku i postawiły w trudnej sytuacji wielu uczciwych konkurentów. Mam ogromną nadzieję, że to wkrótce się zmieni a pozytywne zmiany doprowadzą do uporządkowania sytuacji na rynku i stabilizacji sytuacji podmiotów gospodarczych. Chcielibyśmy więcej czasu i energii poświęcić na prowadzenie działalności, a nie na walkę z nieuczciwą konkurencją.

– Zatem czy nie sądzi pani, że łatwiej byłoby prowadzić firmę w jednym z krajów Europy Zachodniej? 

– Może i łatwiej, ale zdecydowanie mniej ekscytująco (śmiech). W Niemczech wszystko jest poukładane, pewne ścieżki są już przetarte. W Polsce dzieje się więcej. Ludzie są chętni do współpracy i zupełnie inaczej podchodzą do innowacji, są otwarci na zmiany i chętnie angażują się w nowe pomysły.

– Dziękuję za rozmowę. 



Artykuł sponsorowany

Reklama

Żelazna dama polskiej chemii komentarze opinie

Dodajesz jako: |


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wio.waw.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

MPG MEDIA SP z o o z siedzibą w Warszawa 02-761, Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"