- Tydzień temu przygarnąłem cztery 8-tygodniowe koty, chroniąc je przed oddaniem do schroniska. Ludzie którzy je oddawali to prości ludzie ze wsi, którym nie zależało na dalszych losach tych istot, i możliwe że mogłyby skończyc gorzej niż w schronisku. Decyzję ta podjąłem majac świadomość że mam alergie na te zwierzaki, więc z góry założyłem że jest spore prawdopodobieństwo, że nie zostaną na dłużej - mówi Piotr Winiarski i dodaje, że po tygodniowym pobycie maluchów wie, że nie mogą one zostać w jego domu dłużej. Uratował im życie i bardzo się starał, ale cztery koty dla kogoś kto bardzo dużo pracuje i praktycznie nie bywa w swoich 30 metrach to ekstremalne zadanie.
Przez ten tydzień nauczył koty załatwiać się do kuwety. Dał im imiona Bolek, Lolek, Tola i Lola. W najbliższych dniach Piotr pojedzie z nimi do weterynarza.
Poszukujemy domów dla tych uroczych maluchów. Jeśli macie możliwość przygarnięcia ich pod swój dach napiszcie do Piotra Winiarskiego na FB.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze